Reklama

 

 



Festiwal, który od lat łączył społeczność, podzieliła polityka. Gmina reaguje na hejt przed wydarzeniem


Niemal 200 komentarzy pojawiło się pod zapowiedzią XI Festiwalu Kultury Polsko-Ukraińskiej. Większość z nich ma charakter negatywny, część jest wręcz obraźliwa, a najwięcej emocji wzbudziła data wydarzenia, które zaplanowano na 15 sierpnia, czyli Święto Wojska Polskiego. Na to, co dzieje się pod zapowiedzią festiwalu, zareagowały władze gminy. Samorząd wydał oświadczenie, w którym sprzeciwia się hejtowi i szerzeniu nienawiści wobec innych mieszkańców.


Dyskusja, która rozgorzała pod plakatem wydarzenia od lat będącego przecież ważną częścią kalendarza gminnych imprez, pokazuje, jak szybko emocje i spory z tzw. wielkiej polityki przenoszą się na lokalną społeczność. Na organizatorów lubianego przecież festiwalu wylał się hejt, a głównym powodem stał się termin imprezy. Część internautów uważa, że organizowanie wydarzenia poświęconego kulturze polskiej i ukraińskiej właśnie 15 sierpnia jest niewłaściwe. Obok głosów krytycznych, pojawiły się komentarze obraźliwe i szerzące nienawiść wobec których zareagował samorząd. Gmina opublikowała stanowisko, w którym podkreśla, że różnica zdań czy krytyka są naturalnym elementem publicznej dyskusji, ale nie mogą oznaczać przyzwolenia na obrażanie i poniżanie innych osób. - Możemy mieć różne poglądy, doświadczenia i opinie. Możemy dyskutować i się nie zgadzać. Nie ma jednak zgody na obrażanie, poniżanie i szerzenie nienawiści wobec drugiego człowieka - czytamy w komunikacie podpisanym przez wójta Jerzego Wolskiego.

Przypomnijmy, że Festiwal Kultury Polsko-Ukraińskiej nie jest nową imprezą. W tym roku odbędzie się już po raz jedenasty, a przez lata zdążył na stałe wpisać się w kalendarz wydarzeń gminy. Co roku gromadzi dużą publiczność, zarówno polską, jak i ukraińską, a jego założeniem od początku było prezentowanie obu kultur i stworzenie przestrzeni do wspólnego spotkania mieszkańców. I trzeba przyznać, że do tej pory świetnie się to udawało. Ma to tym większe znaczenie, że wielu mieszkańców gminy ma ukraińskie korzenie. W swoim oświadczeniu gmina przypomina, że nie mówimy o anonimowych osobach, ale o ludziach, którzy na co dzień są częścią lokalnej społeczności. - To nasi sąsiedzi, krewni, znajomi, koledzy i przyjaciele. To ludzie, z którymi na co dzień tworzymy naszą lokalną wspólnotę - podkreślają władze samorządu.

Reklama

Mimo emocji, jakie wywołała tegoroczna zapowiedź, festiwal odbędzie się zgodnie z planem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości