Reklama

 

 



Gliniane gody Janusza Gromka czyli 9 lat prezydentury

04/12/2015 20:55

Dwieście tysięcy podpisanych dokumentów, 13,5 tysiąca oficjalnych spotkań i ponad 100 tysięcy uścisków dłoni – to było. A będzie parlament? Janusz Gromek podsumował 9 lat swojej prezydentury.

Trzeba przyznać, że Janusz Gromek to nietuzinkowa postać. Dla jednych złośliwie „sołtys” nie prezydent, dla innych „swój chłop”, jedni wytykają mu kolesiostwo, brak obycia, inni twierdzą, że jego naturalność stanowi zaletę bo nie daje się tak łatwo o Januszu Gromku zapomnieć. Z pewnością prezydent nie jest urzędnikiem z krwi i kości, charakterologicznie bliżej mu do trenera piłki nożnej, którym zresztą, jako absolwent Akademii Wychowania Fizycznego mógłby pewnie zostać. Emocjonalny, uraźliwy, szczery do bólu często na własną niekorzyść, ale zazwyczaj blisko ludzi i z uśmiechem – być może dlatego niedawno, mimo zaciętej walki kampanijno-politycznej Janusz Gromek po raz trzeci został prezydentem.

Na piątkowym spotkaniu Janusz Gromek podsumował 9 lat swojej prezydentury. Mówił o dziesiątkach wykonanych inwestycji, o Kołobrzegu, które w ciągu tych lat zmienił się, rozbudował, unowocześnił. Także o ciężkiej pracy, stresie, problemach ze zdrowiem. Najtrudniejszy moment? - To miniona kampania. Mocno przeżyłem ten cały hejt, tyle niesprawiedliwości, brak obiektywizmu, że przecież dużo rzeczy się udało, wyszło. To były trudne chwile, nie chciałbym jeszcze raz do tego wracać – mówił nam Janusz Gromek. A jaką przyszłość dla siebie planuje? - Ja cały czas żyję w stresie, ogromnym napięciu, to mnie bardzo napędza, daje mi siłę do działania. Gdybym nagle usiadł w domu przed telewizorem, mógłbym nie wstać już w ogóle. Więc myślę, że w przyszłości sejm albo senat – powiedział prezydent.

Janusz Gromek odniósł się również do spraw bieżących, jak budżet, który jego zdaniem, jest dobry, choć ostatnie negocjacje z opozycją jeszcze trwają, czy do podwyżki, zabranej mu rok temu przez radnych. - Należy się – skwitował z właściwą sobie szczerością. Nostalgicznie nie było, bo jak mówi Janusz Gromek wiele jeszcze przed nim. - Ale te dziewięć lat minęło bardzo szybko – mówił. Jak sam stwierdził w ciągu tego czasu bardzo się zmienił. - Przybyło kilogramów, ale przede wszystkim uspokoiłem się, nie jestem już tak wybuchowy jak kiedyś. Dużo musiałem się nauczyć i nadal dużo się uczę. I nie jestem idealny. Ale jak to mówią filozofowie nikt w stu procentach doskonały nie jest. (iws)


{module opal_arty}


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości