Sukcesem zakończyły się poszukiwania 67-letniego mężczyzny, który wyruszył na grzyby i utracił orientację w terenie. Ratunkiem okazało się posiadanie przez niego naładowanego telefonu komórkowego.
Zaniepokojona żona skontaktowała się z policją w niedzielny wieczór, informując o zaginięciu mężczyzny. 67-latek utrzymywał kontakt z rodziną, donosząc, że znalazł się w trudnej sytuacji, nie potrafi odnaleźć się w lesie i od kilku godzin błądzi po nieznanej okolicy. Dyżurny KPP Kołobrzeg natychmiast wysłał patrole w odpowiednie miejsce i określił obszary, na których należy się skupić podczas poszukiwań.
Tego dnia, złe warunki pogodowe znacznie utrudniały poszukiwania. Specjalnie wytypowano obszar, na którym spodziewano się odnaleźć zagubionego. Gdy patrole dotarły na miejsce, ujrzeli zziębniętego i osłabionego mężczyznę. Funkcjonariusze natychmiast udzielili mu pomocy i odwieźli do miejsca zamieszkania
W tego typu sytuacjach policjanci apelują o rozsądek i przypominają, że do grzybobrania należy odpowiednio się przygotować.
- Przypominamy, żeby do lasu, szczególnie na nieznanym terenie nie wybierać się w pojedynkę. Koniecznie należy też zabrać ze sobą telefon komórkowy z naładowaną baterią. Przydać może się również najzwyklejszy sportowy gwizdek. Najlepiej jednak nie wybierać się samemu do lasu, zwłaszcza w sytuacji gdy stan zdrowia na to nie pozwala - mówi Karolina Seemann, rzecznik prasowy KPP Kołobrzeg.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze