Jest społeczny sprzeciw wobec planowanej przy ul. Arciszewskiego nowej inwestycji – budowy ponad 300 apartamentów, które mają powstać tuż przy granicy z obszarem Natura 2000. W mediach społecznościowych krąży petycja utworzona na portalu petycjeonline.pl przez jednego z mieszkańców Kołobrzegu. W dokumencie pojawia się m.in. apel o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, tak aby ograniczyć skalę zabudowy w tej części miasta.
O sprawie informowali wcześniej sami urzędnicy. Kilka dni temu prezydent miasta wyjaśniała, że właściciel działki, na której planowana jest inwestycja, nie posiada obecnie dojazdu do terenu. Miasto nie chce natomiast zgodzić się na wjazd ciężkiego sprzętu w rejonie szkoły oraz drogi rowerowej. Pisaliśmy o tym https://e-kg.pl/artykul/ponad-300-nowych-apartamentow-n2242638
Przypomnijmy, że planowana inwestycja ma powstać w sąsiedztwie pasa nadmorskiego oraz terenów zielonych w tej części miasta. Według zapowiedzi chodzi o kompleks apartamentowy liczący ponad 300 lokali.
Historia tych terenów sięga jednak znacznie wcześniej. Działki, o których mowa, przez wiele lat nie należały do miasta. Były to tereny powojskowe znajdujące się w zasobach Agencji Mienia Wojskowego. W 2017 roku instytucja sprzedała je za kwotę niewiele przekraczającą 4 mln zł. W jednym z publikowanych wówczas materiałów AMW informowała o „dobrej passie" sprzedażowej, podkreślając, że na sprzedanych w Kołobrzegu działkach zarobiła w tamtym okresie niemal 7 mln zł.
Były to działki już wówczas przeznaczone w przyszłości pod inwestycje rekreacyjne i apartamentowe.
Przeznaczone, bo kluczowe dla obecnej sytuacji są zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, które zmieniały się przez lata. W 2008 roku, podczas pierwszej kadencji prezydenta Janusza Gromka, uchwalono plan „Uzdrowisko Wschód", który objął m.in. tereny przy ul. Arciszewskiego. Dokument dopuścił możliwość realizacji zabudowy uzdrowiskowej, turystycznej i usługowej.
Szczegółowe parametry zagospodarowania dla tej części miasta określono natomiast w 2016 roku, podczas ostatniej kadencji byłego prezydenta oraz ówczesnej Rady Miasta. Ustalono wówczas m.in. maksymalną wysokość zabudowy do czterech kondygnacji nadziemnych, a maksymalną powierzchnię zabudowy działki na poziomie 30–40 procent (w zależności od działki – dop.red.).
To właśnie te zapisy sprawiają, że realizacja większych inwestycji apartamentowych w tej części miasta jest obecnie możliwa.
Czy tak jak apeluje autor petycji jest możliwa natomiast zmiana planu, która mogłaby zablokować dużą inwestycję w jednym z bardziej dziewiczych miejsc w Kołobrzegu? To raczej wątpliwe - właściciel nabył nieruchomość z określonymi prawami inwestycyjnymi wynikającymi z planu.
Ewentualna jego zmiana, która ograniczałaby możliwość zabudowy lub całkowicie blokowała inwestycję, mogłaby skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi dla miasta. W takiej sytuacji właściciel mógłby domagać się od samorządu odszkodowania za utratę możliwości wykorzystania terenu zgodnie z obowiązującym wcześniej planem.
W praktyce oznaczałoby to ryzyko wielomilionowych roszczeń oraz długotrwałych sporów sądowych pomiędzy inwestorem a miastem. Właśnie taka sytuacja ma miejsce obecnie w związku z niezrealizowaną do tej pory inwestycją – Pałacem Zdrojowym. Inwestor domaga się od miasta prawie 200 mln zł odszkodowania; sprawa jest w sądzie.
Link do petycji:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
link do petycji https://www.petycjeonline.com/stop300apartamentom