
Wiecie, że przy falochronach, dno nie jest jednolite – czasem wystarczy jeden krok, by wpaść w dwumetrową dziurę...
Powtarzają to ratownicy i my będziemy powtarzać do znudzenia – nie urządzajcie spacerów przy, ani na drewnianych balach. Zdjęcie z takiego „spaceru” otrzymaliśmy wczoraj od jednego z naszych Czytelników – do tej sytuacji doszło w Sianożętach. Czy to brak wyobraźni, czy niewiedza? Wiemy jedno – jeśli widzicie taką sytuację informujcie o tym, jak bardzo jest to niebezpieczne. Jak widać, nie zawsze wystarczają znaki ostrzegawcze..
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze