
Wiecie, że przy falochronach, dno nie jest jednolite – czasem wystarczy jeden krok, by wpaść w dwumetrową dziurę...
Powtarzają to ratownicy i my będziemy powtarzać do znudzenia – nie urządzajcie spacerów przy, ani na drewnianych balach. Zdjęcie z takiego „spaceru” otrzymaliśmy wczoraj od jednego z naszych Czytelników – do tej sytuacji doszło w Sianożętach. Czy to brak wyobraźni, czy niewiedza? Wiemy jedno – jeśli widzicie taką sytuację informujcie o tym, jak bardzo jest to niebezpieczne. Jak widać, nie zawsze wystarczają znaki ostrzegawcze..
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze