Reklama

 

 



Kołobrzeg na mapie potencjalnej katastrofy. Niepokojąca analiza Greenpeace dla naszego miasta


Co Kołobrzeg ma wspólnego z rosyjską ropą i tankowcami, które przemierzają Bałtyk? Jak się okazuje, całkiem sporo. Greenpeace zlecił naukowcom z instytutu badawczego Helmholtz-Zentrum Hereon przygotowanie ośmiu symulacji pokazujących, co mogłoby się wydarzyć w przypadku dużego wycieku ropy na trasach wykorzystywanych przez rosyjską „flotę cieni". Jeden ze scenariuszy jest szczególnie niepokojący z perspektywy naszego miasta. Według Greenpeace zanieczyszczenie mogłoby dotknąć wybrzeża między Kołobrzegiem a Jastrzębią Górą. Temat jest bardzo aktualny, bo tankowce z rosyjską ropą nadal przemierzają Bałtyk, a wokół „floty cieni" robi się coraz bardziej nerwowo.


Czym jest „flota cieni"? To określenie statków wykorzystywanych przez Rosję do transportowania ropy z ominięciem zachodnich sankcji. Często są to starsze tankowce, pływające pod banderami państw trzecich i mające skomplikowaną strukturę własności. To właśnie dzięki nim rosyjska ropa nadal trafia na światowe rynki, a część tych jednostek regularnie przemierza również Bałtyk. Greenpeace postanowił sprawdzić, co mogłoby się wydarzyć, gdyby na jednym z takich tankowców doszło do poważnej awarii. Na zlecenie organizacji powstało osiem symulacji wycieku ropy dla wybranych miejsc na szlakach, którymi obecnie poruszają się jednostki rosyjskiej „floty cieni". Modele miały pokazać, jak przy określonych warunkach ropa rozprzestrzeniałaby się po Bałtyku i które fragmenty wybrzeża znalazłyby się w zasięgu zanieczyszczenia. Jedna z analiz pokazała, że zniszczeniu uległoby wybrzeże między Kołobrzegiem a Jastrzębią Górą. Nie oznacza to oczywiście, że każda awaria tankowca przewożącego rosyjską ropę skończyłaby się skażeniem plaż w Kołobrzegu. Symulacje dotyczą konkretnych scenariuszy, a rzeczywisty kierunek przemieszczania się ropy zależałby m.in. od miejsca i wielkości wycieku oraz panujących w danym momencie prądów i wiatrów. Pokazują jednak, że przy określonym układzie warunków katastrofa na Bałtyku mogłaby uderzyć również w nasze wybrzeże.

Sytuacja wokół rosyjskiej „floty cieni" wyraźnie, w ostatnim czasie, się zaostrzyła. Europejskie państwa coraz mocniej kontrolują jednostki przewożące rosyjską ropę, a część tankowców zaczęła w odpowiedzi zmieniać trasy. Według Greenpeace między 6 marca a 16 czerwca 42 ze 136 obserwowanych statków wybrały drogę na południe od Bornholmu, w pobliżu polskich wód i niemieckiej Rugii. Rok wcześniej tą trasą nie przepłynęła żadna z monitorowanych jednostek. To nie jest dobra wiadomość dla Polski i Kołobrzegu - im dalej od nas przebiegają trasy rosyjskich tankowców tym lepiej.

Reklama

Symulacje Greenpeace nie oznaczają oczywiście, że czarny scenariusz kiedykolwiek się wydarzy. Pokazują jednak, jakie mogą być skutki dużego wycieku na Bałtyku ale również uświadamiają, że wydarzenia, które na co dzień wydają nam się odległe, w rzeczywistości mogą mieć bezpośredni wpływ także na nas i miasto, w którym żyjemy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/08/2026 07:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości