Wiele na to wskazuje. Od lat na prywatnym terenie w strefie uzdrowiskowej działały namioty handlowe z wejściem od ulicy Reymonta. W tym tygodniu wszystkie stoiska zostały zamknięte, a namioty rozebrane. Wszystko za sprawą płotu. Jednak nie miejskiego, a postawionego przez właściciela terenu. Działka stała się placem budowy, a taki według prawa musi zostać ogrodzony. Na razie nie wiemy, czy to jedynie zgłoszenie placu budowy, aby postawić płot i „wyprosić” handlujących, czy też faktycznie rozpocznie się tam budowa. Punkty działające od strony deptaku na ulicy Rodziewiczówny działały normalnie.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze