Reklama

 

 



Kotwica przełamie się na Podkarpaciu?

25/03/2017 09:35

Serię trzech z rzędu wyjazdów kołobrzeżanie zakończą w Tarnobrzegu. Ich rywalem będzie walcząca o górną stawkę II ligowej tabeli - Siarka Tarnobrzeg. Sytuacja podopiecznych Ryszarda Wieczorka zrobiła się mało komfortowa. Zespół w każdym z wiosennych meczów stracił trzy gole i zadomowił się w strefie spadkowej. Rotacja kadrowa znów negatywnie odbiła się na Kotwicą, przed którą seria gier z ligową czołówką.



Kołobrzeżanie zanotowali totalny falstart na początku rozgrywek. Kolejne porażki 3:1 z Gryfem Wejherowo, 3:1 z Legionovią Legionowo i 3:2 z ROW-em 1964 Rybnik zepchnęły "Biało-niebieskich" na przedostatnie miejsce w tabeli. Tym czasem piłkarze Siarki na inaugurację zremisowali z Rozwojem Katowice 0:0 oraz Błękitnymi Stargard 1:1, a w ostatniej kolejce pokonali na wyjeździe Olimpię Zambrów 2:1. Strata gospodarzy sobotniej potyczki do czwartej lokaty to trzy punkty. Taki sam dystans od wydostania się ze strefy spadkowe dzieli Kotwicę.

Siaka to jedna z najmłodszych drużyn w lidze. Aż trzech zawodników, bramkarz Karol Dybowski (20 lat), obrońca Jan Grzesik (23 lata) oraz obrońca Bartosz Waleńcik (21 lat), ma na swoim koncie komplet minut w tym sezonie. Młodość dobrze miesza się w Tarnobrzegu z rutyną. Najlepszym strzelcem zespołu jest 35-letni Daniel Koczon - 7 goli. Po pięć trafień w dorobku mają 30-letni Marcin Stefanik oraz 20-letni Michał Żebrakowski. Warto jednak podkreślić, że jutro na boisku zabraknie najlepszego strzelca Siarki, a ponadto z gry wykluczony jest udział Konrada Stępnia.

Wydaje się, że rozwiązaniem problemów Kotwicy jest poprawa gry w obronie. O ile zespołu potrafi kreować akcje ofensywne, tak na razie katastrofalnie gra w defensywie. W ostatnim spotkaniu kołobrzeżanie stracili gole po stałych fragmentach gry. Być może do bramki wróci Robert Błąkała, który stracił miejsce na rzecz Karola Szymańskiego. Linii obrony bez wątpienia potrzeba zgrania, jednak poprawa gry jest konieczna tu i teraz. W Tarnobrzegu nie zobaczymy pauzującego za kartki Łukasza Kacprzyckiego oraz Korneliusza Sochania , którego uraz w meczu z Legionovią wykluczył na kilka tygodni z gry.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości