Reklama

 

 



Kotwica się przełamała. Trwa walka o utrzymanie w lidze

07/05/2017 07:56

Jeszcze cień szansy na utrzymanie zachowali piłkarze Kotwicy Kołobrzeg. W sobotę po pełnym emocji spotkaniu podopieczni Ryszarda Wieczorka pokonali u siebie drużynę Stali Stalowa Wola 3:2.



Kibice, którzy przyszli na stadion w Kołobrzegu nie mogli narzekać na nudę. Kotwica od pierwszych minut ruszyła szturmem na bramkę Stalówki. Już w trzeciej minucie była szansa na zdobycie gola , jednak minimalnie pomylił się Piotr Giel. Osiem minut później napastnik Kotwicy już nie zmarnował szansy i wykorzystał dogodną okazję na objęcie prowadzenie. Futbolówka jeszcze odbiła się od słupka bramki gości, jednak tym razem znalazła drogę do bramki.

O dziwo po stracie bramki do ataków ruszyli.... piłkarze Stalówki. Podopieczni Janusza Białka wyczuli, że szybko muszą wyrównać stan meczu. Stało się to w 19 minucie kiedy podkarpacka drużyna dopięła swego. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska najwyżej główki wyskoczył nie kto inny jak Adrian Gębalski i doprowadził do wyrównania..

Po bramce gra uspokoiła się a walka o piłke toczyła się głównie w środku boiska. 100 % szansę na zdobycie gola jeszcze przed przerwą mieli jeszcze "Biało-niebiescy". W ostatniej minucie pierwszej połowy sędzia podyktował rzut karny dla Kotwicy. Do futbolówki podszedł Piotr Giel, lecz Bartosz Koncki pewnie wyczuł i obronił jego strzał, który zmierzał w prawy róg bramki.. To zwiastowało duże emocje w drugiej i tak też się stało.

Już w 47 minucie Kotwica ponownie wyszła na prowadzenie. W ogromnym zamieszaniu w "szesnastce" piłka odbiła się od nogi Mateusza Kolbusza i wpadła do siatki. Niestety radość podopiecznych Ryszarda Wieczorka trwała zbyt krótko. Po kolejnych trzech minutach był remis. Perfekcyjna kontra w wykonaniu Stali została zakończona soczystym uderzeniem Kamila Jonkisza i było 2:2. Bramka wpłynęła mobilizująco na ekipę Janusza Białka. To oni przejęli inicjatywę i okupowali strzałami bramkę Kotwicy. Na szczęście nieskutecznie. Kiedy wydawało się, że mecz skończy się remisem to w 80 minucie meczu w polu karnym piłka trafiła w rękę Gębalskiego. Sędzia podyktował rzut karny. Tym razem do piłki podszedł Sebastian Bartlewski i pokonał Konckiego dając prowadzenie Kotwicy. Mimo wielu dogodnych sytuacji z obu stron wynik już nie uległ zmianie.

Sobotnia wygrana "Biało-niebieskich" daje jeszcze szansę Kotwicy na utrzymanie. Do miejsce gwaratnującego wyjście ze strefy spadkowej Kotwica traci pięć punktów. Niestety chcąc myśleć o pozostaniu w lidze Kotwica musi wygrać wszystkie ze spotkań. Również te na wyjazdach. Najbliższa okazja już w sobotę gdzie pod Jasną Górą spotka się z wiceliderem Rakowem Częstochowa.


{youtube}PqDdk1BGhvM{/youtube}


Kotwica Kołobrzeg - Stal Stalowa Wola 3:2 (2:1)

Bramki: Piotr Giel 10, Mateusz Kolbusz 47 samobójczy, Sebastian Bartlewski 82 z karnego - Adrian Gębalski 19, Kamil Jonkisz 50.

Kotwica: Szymański - Witt (86 Jagiełło), Lewiński, Nowik, Rydzak - Sobków, Paprzycki, Świechowski, Bartlewski (84 Sochań), Biel (59 Kacprzycki) - Giel (89 Chouwer).

Stal: Koncki - Korczyński, Jarosz, Kolbusz, Wójcik (76 Kołodziej) - Dziubiński, Żołądź, Wasiluk (88 Piechniak), Bętkowski (57 Mokrzycki), Jonkisz - Gębalski. Żółte kartki: Nowik, Giel - Wasiluk, Gębalski. Sędziował: Konrad Aluszyk (Gorzów Wielkopolski).
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości