
- Ludzie się z tej łachy śmieją, a pan nam robi wykład naukowy – mówił Andrzej Rafiński, kołobrzeski plastyk i architekt, do prof. Tomasza Heesego, który jest autorem ekspertyzy w sprawie łachy na rzece Parsęta. To właśnie w tym temacie, z udziałem urzędników, samorządowców oraz przedstawicieli Wód Polskich, odbyło się spotkanie w Urzędzie Miasta. Nie wszyscy zgodzili się z wnioskami przedstawionymi przez naukowca, który, przypomnijmy, rekomenduje pozostawienie przymuliska.
Opinię eksperta prezentowaliśmy pod koniec września – zgodnie z zapowiedziami Wody Polskie zwróciły się właśnie do prof. Heesego o sporządzenie eksperyzy hydrologicznej tej części rzeki. Na wtorkowym spotkaniu ekspert przedstawił wszystkie wnioski, z których wynika, że zarastanie rzeki w tym miejscu jest procesem naturalnym a usunięcie milizny mogłoby spowodować naruszenie równowagi środowiskowej Parsęty. Ponadto profesor przekonywał, że łacha jest obecnie ważnym siedliskiem przyrodniczym dla kilku gatunków roślin, a także ptaków. Przyznał, że osobiście jest za pozostawieniem mielizny.
Zupełnie innego zdania byli samorządowcy oraz obecni na spotkaniu mieszkańcy Kołobrzegu. O tym, że łacha nie jest wynikiem naturalnych procesów życia rzeki, a dziełem człowieka, przekonywał Jacek Woźniak. Radny podkreślał, że rozrastanie się mielizny powoduje wysuszanie Kanału Drzewnego. W podobnym tonie, choć bardzo ostro przemawiał Andrzej Rafiński, tłumacząc, że wyspa na rzece zaczęła rozrastać się w wyniku błędów popełnionych podczas remontu murów oporowych w 2010 roku. Działacz pokazywał również dokumentację zdjęciową powstającej łachy oraz mówił o konsekwencjach jej rozrastania. - Pan tu o kwiatkach, a my o bratkach; czy pan w ogóle robił jakieś rozeznanie, wywiad? – pytał eksperta. Rafiński zarzucił również Wodom Polski, że szukają pretekstu, aby nie robić kosztownej inwestycji – a taką z pewnością byłoby usunięcie kłopotliwej mielizny.
Decyzja w sprawie ewentualnego pozostawienia czy usunięcia przymuliska na razie nie zapadła. Podczas wtorkowego spotkania dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki w Szczecinie Marek Duklanowski zadeklarował prezydent Annie Mieczkowskiej, że będzie współpracował z miastem w tej sprawie.
Do tematu wrócimy.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A kto doprowadził do powstania tej łachy jak nie miasto pracami które odbyły się kilkanaście lat temu dla czego państwo ma teraz naprawiać PO popaprańcach
A kto doprowadził do powstania tej łachy jak nie miasto pracami które odbyły się kilkanaście lat temu dla czego państwo ma teraz naprawiać PO popaprańcach