Zaskakujący finał w sprawie zabytkowego budynku – zapowiadana na dzisiaj licytacja komornicza Marony nie odbyła się wcale; właściciel zapłacił dług.
Przypominamy: 27 lutego o godzinie 14 miało dojść do licytacji komorniczej dawnej miejskiej elektrowni. Jeszcze kilka dni temu grupa radnych miejskich oraz chętni do zakupienia Marony, mieli możliwość sprawdzenia w jakim stanie znajduje się wnętrze budynku. Wizja lokalna pokazała, że zabytek jest w złym stanie technicznym i wymaga sporych nakładów finansowych.
Już wiadomo, że w najbliższym czasie nie dojdzie do sprzedaży zabytku, a on sam pozostanie w rękach dotychczasowego właściciela. Pytanie – czy ten sam właściciel zadba o właściwą opiekę nad budynkiem. O stan zabytku i opinię miejskiego konserwatora pytał m.in. radny Krzysztof Plewko, a na dzisiejszej sesji Dariusz Zawadzki.
Od początku roku w Polsce znowelizowano ustawę o ochronie zabytków. Na właścicieli, którzy nie dbają o swoje mienie, czekają wysokie kary, łącznie z karą więzienia. Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze