Reklama

 

 



Niebezpieczne pożary przy przedszkolu. Właściciele apelują o pomoc

31/03/2016 14:54

Nie pierwszy raz ogień z palonych traw przeniósł się pod sam płot przedszkola. - Zagrażają nam niepowycinane krzewy i drzewa. Może dojść do tragedii – ostrzega dyrektorka placówki. Chce organizować spotkanie, popierają ją strażacy.



Tereny na których dochodzi do pożarów znajdują się między dwoma osiedlami – Bajkowym i Europejskim. To te same, które miasto chciało odkupić od Agencji Mienia Wojskowego i zagospodarować jako park, jednak zrezygnowało z powodu ceny – właściciel wycenił działki na 14 milionów złotych. Parku więc nie będzie za to są ogromne, niekoszone połacie traw i krzewów. Co roku wiosenną porą nawet kilka razy dziennie interweniuje tutaj Straż Pożarna. Zaledwie od roku z terenami sąsiaduje Rodzinne Przedszkole Mądrowskich.


- W tym miesiącu mieliśmy już dwa groźne pożary, które poważnie zagrażały naszym budynkom – mówi Wiesława Mądrowska, dyrektorka przedszkola – Jeden zaledwie kilka dni temu, w poniedziałek wielkanocny. To jest chwila, żeby od palących się krzewów zajął się dach, a potem cała reszta.


Problemem w całej sytuacji jest fakt, że nikt nie może zmusić właściciela do uporządkowania terenu. - To jedynie jego dobra wola – mówi Krzysztof Makowski, komendant kołobrzeskiej Straży Pożarnej, do którego Mądrowscy zwrócili się o pomoc – Nie możemy nikomu nakazać posprzątać działek. A zagrożenie jest. Zwłaszcza ostatni pożar mógł się źle skończyć, choćby dlatego, że płomienie znajdowały się blisko zaparkowanych niedaleko samochodów.


Tymczasem właściciel czyli Agencja Mienia Wojskowego o tereny nie dba mimo że problem pożarów trwa już od lat. Przez ten cały czas wokół działek powstały nowe osiedla i pojawiły się budynki mieszkalne. - Tutaj po prostu jest niebezpiecznie – mówi dyrektorka przedszkola. Strażacy od marca do maja proszą służby – policję i Straż Miejską o częste patrole w tych miejscach. - To jednak nie pomaga. Pożary wywołują dzieci z okolicznych ulic; jak policja podjedzie od jednej strony podpalą od drugiej. Jedynym rozwiązaniem jest regularne oczyszczanie terenu – tłumaczy Makowski.


W najbliższych dniach dyrekcja przedszkola zamierza zorganizować spotkanie przedstawicieli agencji, władz miasta a także Straży Pożarnej. - Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie – mówi Wiesława Mądrowska. Swoje uczestnictwo w spotkaniu już zapowiedział Urząd Miasta i Straż Pożarna. (iws)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości