oraz więcej turystów przyjeżdża do Kołobrzegu ze swoimi zwierzętami. Pracownicy schroniska „Reks" zauważają, że z roku na rok przekłada się to również na większą liczbę zgłoszeń dotyczących zaginionych pupili. W sezonie letnim właściciele coraz częściej szukają psów i kotów, które uciekły podczas spaceru, z hotelu czy wynajmowanego apartamentu. W tym roku zdarzały się jednak także znacznie bardziej nietypowe przypadki. - W lipcu mieliśmy wyjątkowo dużo takich sytuacji, a dotyczyły one nie tylko psów i kotów - mówi Arkadiusz Pluciński, kierownik schroniska „Reks".
Najgłośniejszą sprawą była oczywiście ucieczka kapucynki z posesji w Grzybowie do której doszło pod koniec czerwca. Zwierzę przez kilka dni było widywane w różnych miejscach, a do jego poszukiwań włączyli się również pracownicy schroniska. Nie ma informacji, czy małpkę udało się w końcu znaleźć. Niedługo później „Reks" pomagał także w poszukiwaniach zaginionej papugi.
Jak podkreślają pracownicy schroniska, zdecydowaną większość zgłoszeń stanowią jednak psy i koty, które przyjechały do Kołobrzegu razem ze swoimi właścicielami na wakacyjny wypoczynek. W nieznanym otoczeniu zwierzęta łatwiej się płoszą, a czasem wystarczy chwila nieuwagi podczas spaceru, otwarta furtka czy okno, aby pupil uciekł.
Na szczęście większość takich historii kończy się szczęśliwie. Dzięki szybkiej reakcji właścicieli, pomocy innych osób oraz publikowanym w mediach społecznościowych ogłoszeniom wiele zwierząt udaje się odnaleźć jeszcze tego samego dnia lub w ciągu kilku kolejnych dni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze