Reklama

 

 



Ostra krytyka Tamborskiego. Bieńkowski: zarząd powiatu zarabia pół miliona rocznie

14/01/2019 08:51

Przerost administracji na kierowniczych stanowiskach, brak strategii rozwoju i nieperspektywiczny budżet - to główne zarzuty opozycji wobec starosty Tomasza Tamborskiego i zarządu powiatu. - Powiat nie jest zarządzany; jest administrowany – mówił na swojej konferencji radny Henryk Bieńkowski (PiS).



Bieńkowski rozpoczął krótki briefing krytyką niedawno uchwalonego budżetu starostwa. - Spadek dochodów majątkowych, małe wydatki inwestycyjne i niskie pozyskiwanie środków zewnętrznych; to największe wady uchwalonego budżetu – mówił nowo wybrany radny powiatowy. Działacz Prawa i Sprawiedliwości przytoczył również liczby, które mają o tym świadczyć; m.in na wydatki inwestycyjne w tym roku przeznaczono 1,6 mln złotych (w ubiegłym ponad 7), a pozyskanie środków zewnętrznych spadło z 5,6 na 3,5 mln.

Zwiększyło się za to, jak zauważył Bieńkowski, zatrudnienie na stanowiskach etatowych członków zarządu powiatu. Obecnie jest ich pięciu, w tym czterech na etacie (w tym roku zatrudniono Helenę Rudzis-Gruchałę), dotychczas było ich czterech, w tym trzech etatowych. - Taki zarząd kosztuje nas pół miliona rocznie (członkowie zarabiają około 7,5 tys. zł. brutto – dop.red.) – mówił Bieńkowski – W dodatku zadań nie przybyło więc będzie następowało ich dublowanie się. Członkowie zarządu mają te same kompetencje, którymi zajmują się dyrektorzy poszczególnych jednostek powiatowych.

Radny zaznaczył również, że koszt całej administracji powiatu stanowi 60 procent całego budżetu, który wynosi obecnie 90 mln zł. - Tyle kosztuje nas nadbudowywanie stanowisk, dzięki czemu brakuje później pieniędzy na inwestycje jak choćby remonty dróg – wyjaśniał Bieńkowski. Obecna na konferencji radna Barbara Aściukiewicz (PiS) przytoczyła przykład dwóch Domów Pomocy Społecznej. - W Gościnie na stanowiskach kierowniczych zatrudnieni są; dyrektor, zastępca dyrektora, kierownik działu i główna księgowa. W DPS-ie we Włościborzu mamy; dyrektora, zastępcę dyrektora, główną księgową, kierownika fili, kierownika działu opiekuńczego i kierownika działu technicznego.

Bieńkowski skrytykował również brak przygotowanej strategii rozwoju w powiecie. - W ogóle nie ma takiego dokumentu – komentował samorządowiec.
Krytyce poddał również wydatki na promocję w starostwie. - Z naszej wiedzy wynika, że starosta promuje się za publiczne pieniądze. Na ostatni kalendarz, na którym widniał jego podpis, wydano około 50 tysięcy złotych. Według nas, radnych, promować się powinno powiat a nie osobę starosty – mówił Bieńkowski.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości