W piątkowy wieczór na Stadionie Miejskim im. Sebastiana Karpiniuka w Kołobrzegu odbyło się spotkanie 26. kolejki Betclic 1. Ligi, w którym miejscowa Kotwica podejmowała lidera tabeli – Arkę Gdynia. Mecz, mimo przewidywań o zdecydowanej przewadze gości, dostarczył kibicom wielu emocji. Na trybunach obecni byli wyłącznie kibice gospodarzy, co wynikało z decyzji organizatorów. Pomimo tego, bezpieczeństwo wydarzenia zabezpieczało kilkudziesięciu policjantów, w tym funkcjonariusze z psami służbowymi oraz policja konna. Wokół stadionu panował spokój i obyło się bez żadnych incydentów. Niestety, na trybunach doszło do zakłócenia przebiegu meczu – w 35. minucie sędzia Szymon Marciniak musiał przerwać grę z powodu zadymienia wywołanego odpaleniem środków pirotechnicznych przez kibiców. Arka Gdynia była faworytem tego starcia, co potwierdzała zarówno ich pozycja lidera, jak i statystyki – drużyna z Gdyni pozostaje niepokonana w 12 kolejnych meczach ligowych. Kotwica Kołobrzeg, zajmująca dolne rejony tabeli, mimo trudności pokazała się z walecznej strony. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, choć obie drużyny miały swoje sytuacje. Decydujący moment nastąpił dopiero w doliczonym czasie gry drugiej połowy. W 93. minucie Marc Navarro zdobył jedyną bramkę meczu, zapewniając Arkowcom zwycięstwo oraz umocnienie pozycji lidera tabeli. Mecz był wymagający dla obu ekip. Arka oddała 15 strzałów, z czego cztery były celne, podczas gdy Kotwica odpowiedziała czterema próbami (jedna celna). Goście dominowali również w posiadaniu piłki (55%). Dzięki tej wygranej Arka Gdynia zwiększyła przewagę nad strefą barażową i potwierdziła swoją doskonałą formę – to już szósty mecz w tym roku bez straty bramki. Kotwica natomiast kontynuuje trudną walkę o utrzymanie w lidze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze