Przebudowa wejścia do Portu Kołobrzeg nadal pozostaje bez finansowania i bez harmonogramu realizacji. Taki obraz wyłania się po czwartkowym spotkaniu prezydent Anny Mieczkowskiej z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Pieniędzy na inwestycję wciąż nie ma, ale podczas rozmowy pojawiła się nowa możliwość. Pierwsza opcja zakłada oczywiście znalezienie środków przez Ministerstwo Obrony Narodowej, druga - komunalizację wojskowych nabrzeży, czyli ich przekazanie miastu.
Jak zaznaczyła Anna Mieczkowska na antenie Polskiego Radia Koszalin, z punktu widzenia Kołobrzegu lepszym rozwiązaniem byłoby, aby nabrzeże wojskowe pozostało w rękach MON. - Patrzę na tę sprawę również w kategoriach bezpieczeństwa - zaznaczyła prezydent. Jak podkreśliła, wojsko samo dostrzega potrzebę przebudowy tej części portu, ale jednocześnie minister nie pozostawił wątpliwości, że obecnie w planach finansowych resortu nie ma środków na tę inwestycję. - To była bardzo konkretna rozmowa. Ja powiedziałam swoje zdanie, pan premier powiedział, jak ta sytuacja wygląda w chwili obecnej, jeżeli chodzi o środki finansowe i plany - relacjonowała Anna Mieczkowska w rozmowie z Mariuszem Wolańskim. A wygląda tak, że nie ma ani terminu, ani harmonogramu, co oznacza, że Kołobrzeg nadal nie wie, kiedy inwestycja mogłaby zostać zrealizowana. A czas, jak przekonuje prezydent, działa na niekorzyść. Wojskowe nabrzeże z roku na rok ulega degradacji i jeśli nie zostanie wyremontowane, jego odbudowa będzie znacznie droższa niż dziś. Szacuje się, że sama modernizacja tej części portu na tę chwilę może kosztować około 200-250 mln zł.
A to właśnie od tej inwestycji zależy nie tylko przyszłość samego portu, ale w dużej mierze także dalszy rozwój Kołobrzegu. Dopiero przebudowa wojskowej części nabrzeża otworzy drogę do pogłębienia i poszerzenia toru wodnego, a tym samym zwiększenia przeładunków, rozwoju sektora offshore czy uruchomienia połączenia promowego ze Skandynawią. - Bez decyzji Ministerstwa Obrony Narodowej dotyczącej remontu nabrzeża wojskowego nie możemy podejmować żadnych innych działań - podkreślała prezydent.
Przez ostatnie lata w przestrzeni medialnej nie brakowało zapewnień polityków, że przebudowa wojskowego nabrzeża jest przesądzona i kwestią czasu pozostaje jedynie przekazanie środków i ustalenie harmonogramu prac. W tym kontekście spotkanie prezydent Mieczkowskiej z ministrem obrony narodowej przyniosło trzeźwy i konkretny obraz sytuacji, choć nie są informacje na które liczył Kołobrzeg. Wciąż potrzebne są działania i lobbing na rzecz tak ważnej dla naszego regionu sprawy. Na tę chwilę prezydent zapowiedziała, że Zarząd Portu Morskiego z prezesem Arturem Lijewskim przeanalizuje możliwości przejęcia części wojskowej przez miasto.
Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze