W nocy z soboty na niedzielę doszło do pożaru w podkołobrzeskim Zieleniewie. Ogień pojawił się w starej stodole. Zaalarmowano straż pożarną. Obojętny nie pozostał świadek zdarzenia, jeden z kołobrzeskich policjantów, który był po służbie. Jeszcze przed przyjazdem strażaków sprawdził budynek znajdujący się około 3 metrów od płonącej stodoły. Jak się okazało, spał tam mężczyzna. Mieszkaniec został natychmiast wyprowadzony przez funkcjonariusza. Kiedy zastępy straży pożarnej dojechały na miejsce, obiekt był już cały w ogniu. Strażacy ugasili pożar, nie dopuszczając do przeniesienia na sąsiednie zabudowania. Na razie nie wiadomo co było przyczyną wybuchu ognia. Możliwe, że było to zaprószenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze