Tak zdecydowali radni z Porozumienia dla Kołobrzegu. Jeszcze dzisiaj ma wpłynąć projekt uchwały w tej sprawie.
Zdaniem radnych, którzy rok temu zmniejszyli prezydencką pensję z 12, 4 tysiąca złotych do 9, 630 tysięcy brutto, współpraca z prezydentem zaczyna układać się coraz lepiej. Stąd proponowana podwyżka, która jednak nie przywróci Januszowi Gromkowi pensji sprzed roku. Radni chcą ją podnieść o połowę kwoty o którą rok temu wypłata prezydenta została pomniejszona czyli ponad tysiąc złotych.
Dlaczego Pedekowcy nie chcą „oddać” całej pensji? Uzasadnienie pojawi się zapewne w przygotowywanej uchwale. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że zdaniem radnych nie wszystkie projekty poczynione przez prezydenta są tak udane jak przedstawia to sam Janusz Gromek. Chodzi o źle funkcjonującą uchwałę śmieciową (niejasne zasady rozliczeń), brak utworzenia Kołobrzeskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, która zajęłaby się promocją miasta czy błędy inwestycyjne typu kompostownia w której nie działa segregowania śmieci.
Komentarze