Nowe regulacje, w tym wyższe stawki za parkowanie i wydłużenie godzin poboru opłat za parkowanie w strefie Centrum, spotkały się z krytyką części mieszkańców i przedsiębiorców. W odpowiedzi na wprowadzone zmiany wystosowano petycję, w której domagają się m.in. przywrócenia wcześniejszych stawek oraz wprowadzenia 30-minutowego bezpłatnego parkowania.
Zmiany w systemie parkowania
Decyzję o modyfikacji systemu parkowania Urząd Miasta Kołobrzeg podjął w 2024 roku, wprowadzając korekty w organizacji ruchu w ścisłym centrum. Z kolei od 1 lutego 2025 roku zaczęły obowiązywać nowe zasady dotyczące parkowania, w tym utworzenie nowej strefy płatnego parkowania oraz wzrost opłat. Miasto argumentowało, że zmiany mają na celu zwiększenie rotacji pojazdów w centrum oraz poprawę dostępności miejsc parkingowych.
Jednak nie wszyscy są zadowoleni z wprowadzonych regulacji. Już wcześniej część przedsiębiorców zwracała uwagę na negatywny wpływ zmian na działalność handlowo-usługową w centrum miasta. Ich zdaniem wyższe opłaty oraz wydłużenie godzin obowiązywania strefy płatnego parkowania utrudniają klientom dostęp do sklepów i punktów usługowych, co może przełożyć się na spadek liczby odwiedzających.
Petycja i postulaty przedsiębiorców
W związku z nowymi regulacjami grupa ze Stowarzyszenia Przedsiębiorców Starówka i Centrum Kołobrzeg wystosowała petycję, w której domaga się:
Co dalej?
Urząd Miasta czeka na wpłynięcie petycji i przekaże je do Komisji Wniosków, Skarg i Petycji Rady Miasta Kołobrzeg
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bieżąca sytuacja w kołobrzeskiej SPP jest wynikiem bardzo niefortunnego przebiegu wielu kolejnych, zależnych od siebie zdarzeń uwarunkowanych jedną prosta (niestety smutną) zasadą: poprawnie prowadzone procesy inwestycyjne trwają dużo dłużej niż chcieliby politycy, a sukcesy zawsze są potrzebne "na wczoraj". Wirtualne sukcesy nie są aż tak pożądane bo pamięć ludzka jest nietrwała - jednak "monumenty sprawczości władzy" w postaci budynków, budowli, posągów czy wreszcie zagospodarowanych po nowemu przestrzeni, o które wyborca będzie mógł się na co dzień "potykać" to już zupełnie inna sprawa. Właśnie pragnienie ekipy pod wodzą Pani Prezydent Anny Mieczkowskiej na ponowną rewitalizację Starówki i terenów wokół ratusza jest praprzyczyną obecnych problemów komunikacyjnych w Śródmieściu Kołobrzegu i ten fakt nie może być rozpatrywany oddzielnie, w oderwaniu od całokształtu zarządzania SPP w Kołobrzegu. Nie można pozbyć się wrażenia, że dyskusja o przewodniej koncepcji zmian na kołobrzeskiej Starówce przebiega wbrew oczekiwaniom pomysłodawców. Oponentom Ratusza udało się udowodnić, że Magistrat planuje zmiany "na wyczucie": w oparciu o własną ocenę estetyczną i przestrzenną urzędników, z selektywnym zastosowaniem wzorców i modeli bezkrytycznie przenoszonych na specyficzny kołobrzeski grunt, wreszcie bez oparcia w twardych, rzetelnych pomiarach, danych, obliczeniach wskazujących i opisujących liczbowo kołobrzeską odmienność od reszty Świata. Udało się bez problemu podważyć założenia i metodykę przeprowadzonych na zlecenie UM Kołobrzeg badań ruchu, które nie wniosły niczego sensownego do procesów decyzyjnych choć w dalszym ciągu stanowią argument w dyskusjach i dokumentacji. Najgorsze w tym całym problemie jest fakt, iż kołobrzeska Starówka obiektywnie potrzebuje odnowy i upiększenia. Nie ma osoby, która by się z tym nie zgodziła. Jednak wyszło na to, że z mieszkańcami i lokalnymi przedsiębiorcami nikt nie chciał na ten temat rozmawiać. Okazało się, że wprowadzone testowo na 3 miesiące (sic!) ograniczenia ruchu kołowego w Centrum - oparte o wspomniane powyżej wadliwe podstawy, a polegające na testowaniu korzyści z trwałego "wyciszenia" oraz "wypchnięcia" samochodów z Centrum - zostały z nami na stałe i wprost przełożyły się na długotrwałe pogorszenie dobrostanu życia i biznesu większości społeczności funkcjonujących na tym obszarze. Kolejne "trzy grosze" do sytuacji wniosła możliwość parkowania samochodów w ramach abonamentu parkingowego kupowanego ze zniżką z Kołobrzeskiej Karty Mieszkańca - dodatkowo blokujących Śródmieście oraz uszczuplających i tak już wątły zasób parkingowy. Alternatywy nie zadziałały... Opór mieszkańców i przedsiębiorców występujących pod szyldem "Stowarzyszenia Przedsiębiorców Starówka i Centrum Kołobrzeg" doprowadził do zaradzenia sytuacji poprzez zmiany w polityce SPP mające spowodować rotację samochodów - co pracowicie i systematycznie negocjowano od początku sierpnia 2024. Rezultat mogą Państwo ocenić sami: - drakońska podwyżka stawek, - dramatyczne wydłużenie czasu parkowania utrudniająca jeszcze bardziej życie w Centrum, - fuszerka prawna powodująca pozostawienie potężnej ilości abonamentów parkingowych będących "na starym prawie" do parkowania wbrew wprowadzonym dla nich ograniczeniom, - pusty parking na Kamiennej, który miał być panaceum na gros problemów logistycznych w Śródmieściu. To właśnie taka jest realna i kompletna podstawa dzisiejszych problemów i sporów o logistykę kołobrzeskiego Śródmieścia. Właśnie w taki kompleksowy sposób należy o niej myśleć. Obecnie sytuacja jest tak zagmatwana, że najlepiej po prostu wrócić do stanu pierwotnego i zacząć projektowanie zmian od początku w oparciu o mocne fundamenty zawierające rzetelne pomiary i obliczenia (logistyczne, gospodarcze), świadomość potrzeb społecznych (diagnoza demograficzna, społeczna, badania nastrojów). Dopiero te wszystkie elementy mogą stanowić bazę dla poprawnie skonstruowanej diagnozy architektonicznej i konkretnych projektów przestrzennych dla Kołobrzegu - ale takiego jakim on naprawdę jest. Ukłony dla Czytelników --- Bartosz Kołodziejczyk
Bieżąca sytuacja w kołobrzeskiej SPP jest wynikiem bardzo niefortunnego przebiegu wielu kolejnych, zależnych od siebie zdarzeń uwarunkowanych jedną prosta (niestety smutną) zasadą: poprawnie prowadzone procesy inwestycyjne trwają dużo dłużej niż chcieliby politycy, a sukcesy zawsze są potrzebne "na wczoraj". Wirtualne sukcesy nie są aż tak pożądane bo pamięć ludzka jest nietrwała - jednak "monumenty sprawczości władzy" w postaci budynków, budowli, posągów czy wreszcie zagospodarowanych po nowemu przestrzeni, o które wyborca będzie mógł się na co dzień "potykać" to już zupełnie inna sprawa. Właśnie pragnienie ekipy pod wodzą Pani Prezydent Anny Mieczkowskiej na ponowną rewitalizację Starówki i terenów wokół ratusza jest praprzyczyną obecnych problemów komunikacyjnych w Śródmieściu Kołobrzegu i ten fakt nie może być rozpatrywany oddzielnie, w oderwaniu od całokształtu zarządzania SPP w Kołobrzegu. Nie można pozbyć się wrażenia, że dyskusja o przewodniej koncepcji zmian na kołobrzeskiej Starówce przebiega wbrew oczekiwaniom pomysłodawców. Oponentom Ratusza udało się udowodnić, że Magistrat planuje zmiany "na wyczucie": w oparciu o własną ocenę estetyczną i przestrzenną urzędników, z selektywnym zastosowaniem wzorców i modeli bezkrytycznie przenoszonych na specyficzny kołobrzeski grunt, wreszcie bez oparcia w twardych, rzetelnych pomiarach, danych, obliczeniach wskazujących i opisujących liczbowo kołobrzeską odmienność od reszty Świata. Udało się bez problemu podważyć założenia i metodykę przeprowadzonych na zlecenie UM Kołobrzeg badań ruchu, które nie wniosły niczego sensownego do procesów decyzyjnych choć w dalszym ciągu stanowią argument w dyskusjach i dokumentacji. Najgorsze w tym całym problemie jest fakt, iż kołobrzeska Starówka obiektywnie potrzebuje odnowy i upiększenia. Nie ma osoby, która by się z tym nie zgodziła. Jednak wyszło na to, że z mieszkańcami i lokalnymi przedsiębiorcami nikt nie chciał na ten temat rozmawiać. Okazało się, że wprowadzone testowo na 3 miesiące (sic!) ograniczenia ruchu kołowego w Centrum - oparte o wspomniane powyżej wadliwe podstawy, a polegające na testowaniu korzyści z trwałego "wyciszenia" oraz "wypchnięcia" samochodów z Centrum - zostały z nami na stałe i wprost przełożyły się na długotrwałe pogorszenie dobrostanu życia i biznesu większości społeczności funkcjonujących na tym obszarze. Kolejne "trzy grosze" do sytuacji wniosła możliwość parkowania samochodów w ramach abonamentu parkingowego kupowanego ze zniżką z Kołobrzeskiej Karty Mieszkańca - dodatkowo blokujących Śródmieście oraz uszczuplających i tak już wątły zasób parkingowy. Alternatywy nie zadziałały... Opór mieszkańców i przedsiębiorców występujących pod szyldem "Stowarzyszenia Przedsiębiorców Starówka i Centrum Kołobrzeg" doprowadził do zaradzenia sytuacji poprzez zmiany w polityce SPP mające spowodować rotację samochodów - co pracowicie i systematycznie negocjowano od początku sierpnia 2024. Rezultat mogą Państwo ocenić sami: - drakońska podwyżka stawek, - dramatyczne wydłużenie czasu parkowania utrudniająca jeszcze bardziej życie w Centrum, - fuszerka prawna powodująca pozostawienie potężnej ilości abonamentów parkingowych będących "na starym prawie" do parkowania wbrew wprowadzonym dla nich ograniczeniom, - pusty parking na Kamiennej, który miał być panaceum na gros problemów logistycznych w Śródmieściu. To właśnie taka jest realna i kompletna podstawa dzisiejszych problemów i sporów o logistykę kołobrzeskiego Śródmieścia. Właśnie w taki kompleksowy sposób należy o niej myśleć. Obecnie sytuacja jest tak zagmatwana, że najlepiej po prostu wrócić do stanu pierwotnego i zacząć projektowanie zmian od początku w oparciu o mocne fundamenty zawierające rzetelne pomiary i obliczenia (logistyczne, gospodarcze), świadomość potrzeb społecznych (diagnoza demograficzna, społeczna, badania nastrojów). Dopiero te wszystkie elementy mogą stanowić bazę dla poprawnie skonstruowanej diagnozy architektonicznej i konkretnych projektów przestrzennych dla Kołobrzegu - ale takiego jakim on naprawdę jest. Ukłony dla Czytelników --- Bartosz Kołodziejczyk