...pukali, wołali... i cisza. Chodziło o sytuację z wtorkowego późnego popołudnia. Skrzyżowanie ulicy Giełdowej i Unii Lubelskiej zostało zamknięte. Do akcji ruszyła policja i dwa wozy straży pożarnej, w tym drabina mechaniczna.
Wszystko dlatego, że alarmowali sąsiedzi. Zatroskali się, że od około dwóch tygodni nie widzieli około 80-letniej mieszkanki ostatniego piętra. Pukanie do drzwi nic nie dawało, dlatego zdecydowano się podjechać w koszu drabiny do okien i sprawdzić co się z kobietą dzieje. Kiedy przez szyby wpuszczono potężną wiązkę światła i zastanawiano się gdzie może znajdować się lokatorka, ta wyszła obok na balkon nieco przestraszona sprawdzić co się dzieje. Tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie – prawidłowo zadziałała sąsiedzka czujność.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze