Lidia Komers, dyrektor kołobrzeskiego sanepidu, przedstawiła podczas sesji Rady Powiatu raport z działań placówki dotyczący ubiegłego roku, w którym szczegółowo opisano m.in. zagrożenia związane z chorobami odkleszczowymi, a także zwiększającą się liczbą pokąsań przez zwierzęta. W kontekście takich statystyk i coraz cieplejszych dni, które zachęcając do spędzania czasu na wolnym powietrzu warto być uważnym.
Z raportu przedstawionego przez dyrektor kołobrzeskiego sanepidu wynika, że w Kołobrzegu sytuacja związana z zachorowaniami na boleriozę jest „niepokojąca". W 2024 roku liczba osób, które zostały zdiagnozowane na podstawie rumienia wędrującego była wprawdzie mniejsza niż rok wcześniej, ale nie na tyle, zdaniem urzędniczki, aby uznać, że nie ma zagrożenia.
Urzędniczka podkreśliła także, że sanepid, podobnie jak rok wcześniej, zarejestrował dużą liczbę pokąsań przez zwierzęta. - Wskaźnik tych pokąsań oraz potrzeba zastosowania profilaktyki wścieklizny w postaci szczepień jest wyższy niż w roku ubiegłym. Przeprowadzono 103 wywiady epidemiologiczne z osobami pogryzionymi przez zwierzęta, w 30 przypadkach podjęto szczepienia na wściekliznę.
Z raportu wynika również, że w najczęstszym źródłem zakażenia okazują się być psy, pozostawione bez opieki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Panie Kamilu...BORELIOZA...aż zęby bolą jak się to czyta...
Panie Kamilu...BORELIOZA...aż zęby bolą jak się to czyta...