Reklama

 

 



„Razem do wyborów” – nowa koalicja na kołobrzeskiej scenie politycznej

21/12/2017 14:41

Kołobrzeska Platforma, SLD, Porozumienie dla Kołobrzegu i Jacek Woźniak – tak wygląda nowy „twór” polityczny, który pod roboczą nazwą Porozumienie Samorządowe Kołobrzeg 2018 -2023, idzie razem do wyborów. - Stawiamy na Kołobrzeg i Annę Mieczkowską – mówią koalicjanci. „Historyczna chwila” czy swoiste deja vu?



Nową koalicję przedstawiono na specjalnie zwołanej konferencji, na której obecni byli przedstawiciele klubów i partii, które zawarły porozumienie. - Znamy potrzeby kołobrzeżan i chcemy razem z mieszkańcami budować i tworzyć nasz program – mówiła Anna Mieczkowska, kandydatka na prezydenta nowej koalicji i zapraszała „wszystkie osoby, które chciałaby z porozumieniem współpracować”. - Dlaczego to robimy? Bo tu żyjemy, bo kochamy to miasto – podkreślała Mieczkowska.

Symboliczne podpisanie punktów porozumienia, które odbyło się w obecności dziennikarzy, Jacek Woźniak nazwał „historyczną chwilą”. - Zasługujemy na to, żeby nam zaufać, połączył nas Kołobrzeg – mówił wiceprezydent.
Cokolwiek by nie połączyło samorządowców, z pewnością oni sami wiedzą, ile wysiłku, rozmów, a przede wszystkim politycznych negocjacji kosztowało stworzenie nowej koalicji. Dość powiedzieć, że ze swoich ambicji politycznych zrezygnowali (przynajmniej na chwilę obecną) Wioletta Dymecka, Jacek Woźniak czy Tomasz Tamborski, obecni na konferencji. - Naszym kandydatem na prezydenta jest Anna Mieczkowska – podkreślali koalicjanci odpowiadając na pytania dziennikarzy dotyczące kandydowania poszczególnych osób.

Nie pojawiły się również odpowiedzi na pytania o ewentualny podział stanowisk po wyborach, choć taki już na pewno się odbył. Koalicjanci chętnie mówili o swoim programie, który chcą tworzyć „wspólnie z mieszkańcami” na specjalnych, otwartych spotkaniach. Ma on zostać przedstawiony pod koniec stycznia następnego roku.

Trudno było się oprzeć wrażeniu, że „historyczna chwila” o której mówił Jacek Woźniak jest swoistym deja vu. Mniej więcej trzy lata temu, w tym samym miejscu co dzisiejsza konferencja, czyli w Hotelu Centrum, odbyło się spotkanie Porozumienia dla Kołobrzegu. Dla tych, którzy już nie pamiętają, koalicja SLD, Prawa i Sprawiedliwości oraz radnych niezależnych pod przywództwem Wioletty Dymeckiej powstała, by walczyć z hegemonią Platformy Obywatelskiej w strukturach samorządowych. Dawne PDK dziś jest już jedynie historią, a część z tworzących je osób dołączyła tym razem do sojuszu antyPiSowskiego, bo tym w rzeczywistości jest nowa koalicja.

Nikogo nie trzeba jednak przekonywać, że polityka nie jest wierną kochanką. Wiedzą o tym najlepiej sami politycy, dlatego na pytanie jaką gwarancję mają kołobrzeżanie, że nowo powstała koalicja potrwa dłużej niż choćby dawne PDK, padło z sali „żadnej”. Wprawdzie Jacek Woźniak podkreślał, że nowe porozumienie wyróżnia się na tle innych dawnych koalicji, bo zostało stworzone na mocy „wspólnych przekonań”, a nie „przeciwko komukolwiek”. Oczywistym jest jednak, że w tych, jak to określił poseł Marek Hok, „najtrudniejszych od kilkunastu lat wyborach samorządowych”, chodzi o to, żeby wygrać. Z PiS-em.

Kampania przedwyborcza trwa już w najlepsze, choć z „bloków” nie wyszli nadal politycy Prawa i Sprawiedliwości. Z pewnością zrobią to po Nowym Roku. (iws)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości