Reklama

 

 



Rozmowa z Grzegorzem Pawelskim - kandydatem do Rady Miasta

13/01/2017 10:00

Rozmowa z Grzegorzem Pawelskim, kandydatem do Rady Miasta z ramienia Porozumienia dla Kołobrzegu Wioletty Dymeckiej



Kołobrzeżanin od urodzenia, absolwent Zespołu Szkół Ekonomiczno-Hotelarskich w Kołobrzegu i Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nysie na kierunku Konserwacji i Restauracji Dzieł Rzemiosła Artystycznego.

A jednak jest Pan znany szerszemu gromu mieszkańców jako „gość od zamków z piasku”. Skąd te nietypowe zainteresowania i inspiracje?

GP; Jestem pasjonatem sztuki, architektury. To są pojęcia, które bardzo głęboko tkwią w mojej duszy, żyją i grają. Od dzieciństwa tak naprawdę bawiłem się piaskiem na plaży, robiłem mniejsze lub większe dzieła, ale całkowicie hobbystycznie. Tak na poważnie zaczęło się w 2012 roku, kiedy po raz kolejny poszedłem szkolić swój warsztat na plażę i spacerujący turyści zaczęli zachwycać się tym co zrobiłem, fotografować moje dzieła i gratulować mi. Dostawałem nawet jakieś pieniądze do kieszeni jako gratyfikację za moją pracę. Usłyszałem, że jest to piękne co robię. To był powód dla którego co roku wracałem potem na tę plażę i robiłem i robię coraz większe i piękniejsze budowle. Moim hobby interesowali się nie tylko turyści, polscy i zagraniczni, ale również media ogólnopolskie. Myślę, że osiągnąłem mistrzostwo w tej dziedzinie, na pewno budowanie na piasku to nie jest umiejętność często spotykana.

Wydaje się, że te Pańskie zainteresowania mocno kolidują z przyziemną polityką samorządową...

GP; Niekoniecznie. Budując te moje piaskowe dzieła sztuki miałem przyjemność często rozmawiać z ludźmi, przede wszystkim na tematy polityczne i społeczne. To też są moje zainteresowania. Zresztą od roku, odkąd zawiesiłem działalność mojej firmy mocno zaangażowałem się w sprawy społeczne. Zostałem na przykład przewodniczącym rady osiedla na którym mieszkam. To praca nieodpłatna, ale dająca mi możliwość samorealizacji i realizacji, wraz z kolegami radnymi, pewnych projektów, które mają ułatwić życie mieszkańcom mojego osiedla. Mamy dużo pomysłów, wiele inwestycji w planach, które chcemy realizować.

Co Pan chciałby wnieść do Rady Miasta? Dlaczego wyborcy powinni zagłosować właśnie na Pana?

GP; Jestem młodym człowiekiem, mam 30 lat. Widzę bardzo poważny problem z odpływem, ujmując kolokwialnie, młodych ludzi z miasta. To mi się bardzo nie podoba, jak i nie podoba mi się fakt, że przez ostatnie lata ani władze krajowe, ani nasze samorządowe, nie poruszały tego tematu, nie uznając go być może za ważny. Tymczasem to jest bardzo ważne i jeśli się nie zmieni to może być w przyszłości po prostu miasto mieszkańców, ludzi w podeszłym wieku.

Ma Pan jakiś pomysł na taki problem?

GP; Może nie dokonam wielkich rzeczy, jako jeden głos w radzie. Ale mam pomysł na to, aby wspierać tych najbardziej aktywnych młodych ludzi w Kołobrzegu. Chciałbym aby zostało utworzone stypendium dla osób do 35 roku życia, które mają wybitne wyniki w dziedzinach sztuki, sportu i nauki i dzięki temu promują Kołobrzeg poza granicami miasta. Mamy takich ludzi w Kołobrzegu i uważam, że warto ich wspierać. Uważam, że do tej pory działań, które doceniały i promowały tych ludzi było za mało.
Takie stypendium byłoby finansowane z budżetu miasta. Niech to będzie nawet 10 tysięcy złotych rocznie na taką jedną osobę. Nawet gdyby uhonorowano 10 takich osób, to nie będzie to przecież duża kwota dla budżetu, a dla takich osób może być znacząca i może być powodem dla którego będą one chciały w tym mieście zostać.

Dlaczego zdecydował Pan się na start w wyborach samorządowych z Porozumienia dla Kołobrzegu?

GP; Porozumienie dla Kołobrzegu to jest bardzo szeroka oferta, to ugrupowanie, które stowarzysza osoby od prawa do lewa, ludzi o różnych poglądach, ale takich przede wszystkim, którzy działają na rzecz miasta. Nas łączy wspólna wizja przyszłości i dobra o które chcemy zawalczyć dla mieszkańców. Projekt bezpłatnego molo, bezpłatnych toalet, bezpłatnej komunikacji – to są rzeczy skierowane przez to ugrupowanie bezpośrednio do mieszkańców i one służą tym mieszkańcom. To dla mnie jest „dobra zmiana” w Kołobrzegu.
Oczywiście są również inne problemy, które postrzegam w mieście; uważam się za osobę wrażliwą społecznie i razi mnie krzywda ludzka. Zawsze będę walczył o to, aby przywileje w Kołobrzegu mieli; najmłodsi oraz emeryci, seniorzy. Stąd też pomysł, aby walczyć o niższe stawki za ogrzewanie, uważam, że jest ono u nas bardzo drogie i mocno uszczupla budżet wielu gospodarstw. Pomysłów jest bardzo dużo i myślę, że nie będę miał czasu na próżnowanie jeśli to właśnie mnie zaufają wyborcy 15 stycznia.

materiał finansowany z KWW Wioletty Dymeckiej "Porozumienie dla Kołobrzegu"

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości