Reklama

 

 



Śladem publikacji – czyli o „fikcyjnych" konkursach w starostwie

29/03/2019 16:13

Czwartkowa konferencja zorganizowana przez Henryka Bieńkowskiego wzbudziła niemałe poruszenie. Po naszej publikacji dotyczącej briefingu samorządowca, otrzymaliśmy telefon od Marleny Wachowskiej, rzeczniczki starosty w sprawie zacytowanych przez nasz portal słów radnego - „mamy informacje, że konkursy są przeprowadzane z naruszeniem przepisów". Ponieważ część rozmowy z radnym Bieńkowskim odbyła się poza zapisem video, poprosiliśmy samorządowca o wypowiedź w tej sprawie dla naszego portalu.

 

Radny uściślił, że opozycja ma informacje, które nasuwają wątpliwości co do „naruszania procedur przy organizacjach konkursów" (przypominamy chodzi o dotacje, które urząd przyznaje organizacjom pozarządowym). - Dlatego chcieliśmy to sprawdzić – tłumaczy Henryk Bieńkowski, przypominając, że dlatego złożył, podczas sesji Rady Powiatu, postulat w sprawie, cytujemy z nagrania „uchwały dotyczącej kontroli doraźnej przez Komisję Rewizyjną obejmującej wnioski do budżetu powiatu złożone przez stowarzyszenia i organizacje pożytku publicznego pod kątem poprawności stosowania przepisów prawa".

Reklama

 

Postulat Bieńkowskiego, jak informowaliśmy, przepadł większością głosów koalicji PO-SLD-PSL (choć nie wszyscy większościowi radni byli przeciw – wstrzymali się Agnieszka Bany i Marcin Pawlak z PSL-u oraz przewodniczący Ryszard Szufel PO). Efektem odrzucenia wniosku była rezygnacja radnych; Henryka Bieńkowskiego i Barbary Aściukiewicz z członkostwa w Komisji Rewizyjnej.

 

W rozmowie z naszym portalem Henryk Bieńkowski podkreśla, że, według opozycji, „budzi podejrzenia w kontekście prawnym, tryb przeprowadzania konkursów, pod z góry upatrzony podmiot, który ma ten konkurs wygrać". - Chcieliśmy sprawdzić, czy to nie narusza przepisów prawa, stąd wniosek o kontrolę – wyjaśnia radny. - Ja o to pytałem, członka zarządu powiatu, który mi to potwierdził, że oni mają świadomość tego, że przeprowadzają konkursy i nabory pod konkretne podmioty, mając świadomość, że tylko ten (podmiot) wystąpi o środki. Z góry wiedzą, kto spełni warunki konkursowe – mówi Bieńkowski.

Reklama

 

Samorządowiec tłumaczy również, że ów członek zarządu zapewnił go, że jest to działanie „zgodne z przepisami". - Może i jest to zgodne z przepisami, ale powiedziałem mu, że dla mnie wygląda to na farsę - mówi radny.

 

Od rzeczniczki starostwa otrzymaliśmy prośbę o sprostowanie zdania, w którym piszemy o „głośnym przypadku ogłoszenia przez zarząd konkursu na napisanie dwóch książek historycznych o konkretnych tytułach (...) Kilka miesięcy wcześniej popełnieniem takich publikacji (...) chwalił się Robert Dziemba". Trzymając się więc urzędniczej nomenklatury, mówimy o uchwale z 13 marca, dotyczącej ogłoszenia konkursu na publikacje historyczne. Uchwała podaje w formie opisowej zadania, nie zaś tytuły, jak błędnie podaliśmy w tekście.

Sęk w tym, że treść owych zadań jest niemal identyczna z tytułami powstających (bądź już powstałych) publikacji. Nie jest więc trudno o pomyłkę:). Sprawę opisywał dokładnie portal Niezależne Media.

Reklama

 

Do tematu wrócimy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości