Radny Dariusz Zawadzki z Kołobrzeskich Razem zgłosił dwie interpelacje w których zaproponował, aby w Kołobrzegu pojawiły się dla najbardziej potrzebujących, choć nie tylko, – społeczna lodówka i społeczna szafa. - Z takich rozwiązań korzysta wiele miast w Polsce – pisze działacz i nie ukrywa, że te pomysły związane są z nadchodzącą recesją.

Przypomnijmy, że w Kołobrzegu już cztery lata temu pojawił się pomysł stworzenia jadłodzielni czyli miejsca w którym każdy mógłby pozostawić i wziąć jedzenie po to, aby go nie marnować. Społeczna lodówka jest podobną inicjatywą, więc przeznaczoną nie tylko dla osób potrzebujących. - Koncepcja lodówek społecznych wpisuje się w „food sharing”czyli dzielenie się jedzeniem(...). Poprzez takie miejsce mieszkańcy, sklepy, a także przedsiębiorcy, restauracje i hotele mogłyby się dzielić nadwyżkami jedzenia(...). Nadchodzi jesień i zima a z nią pogłębiający się kryzys. Uważam, że tego rodzaju lodówki powinny być usytuowane w każdej dzielnicy Kołobrzegu, ale mocno apeluję o przynajmniej jedną pilotażową lodówkę jeszcze przed zimą – pisze radny.
Podobną inicjatywą ma być szafa społeczna czyli punkt wymiany ciepła. Radny Zawadzki podkreśla w swojej interpelacji, że mieszkańcy Kołobrzegu mogliby zostawiać w takim miejscu ubrania i obuwie z których sami już nie korzystają. - Z szafy mógłby korzystać każdy kto ma ochotę: zarówno osoby, które mają coś do oddania, jak i takie, którym czegoś brakuje, które są w potrzebie – wyjaśnia działacz.
A Wy co myślicie o takich pomysłach?

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze