Reklama

 

 



Spotkanie z Żołnierzem Wyklętym w Klubie Seniora

07/03/2016 08:35

To dla wielu członków Klubu Seniora „Pod Aniołami” w Rymaniu była duża niespodzianka. Na kolejne spotkanie seniorów, jakie odbywają się cotygodniowo we wtorki, jeden z członków 92 letni por. rez. Gustaw Dach przyszedł w mundurze, na galowo. Jest kombatantem, ale mało kto wiedział, że również Żołnierzem Wyklętym. Okazja ku temu była wspaniała, bo przecież 1 marca, we wtorek, obchodziliśmy święto państwowe Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Gustaw, który całe swoje długie życie ukrywał fakt swojego udziału, już po zakończeniu II wojny światowej, w oddziale partyzanckim, postanowił o tym opowiedzieć.

 

Najpierw ja mówiłem o święcie Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, skąd się ono wzięło, kto je ustanowił i dlaczego. Mówiłem też o udziale Gustawa  podczas II wojny światowej w AK. Po wyzwoleniu (lipiec 1944 r.) wraz z całym oddziałem AK wstąpił do milicji i był na posterunku w miejscowości Laszki ( teren obecnego województwa podkarpackiego). Później trafił na kolejowy  posterunek MO  w Jarosławiu. To tam został powiadomiony (15 maja 1945 r.), że cały ich były oddział AK  idzie z bronią do lasu. Trafili do oddziału leśnego, którym dowodził  por. Węwart. Oddział należał do zgrupowania Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, dowódcą którego był  mjr Franciszek Przysiężniak ps. Ojciec Jan. W Oddziale tym Gustaw był do połowy sierpnia 1945 roku, kiedy to oddział został rozwiązany, a żołnierze bezterminowo urlopowani. Gustaw opowiadał słuchającym seniorom o swoim pobycie w leśnej partyzantce. Nie prowadzili żadnych akcji i nie brali udziału w żadnych walkach. Szkolili się w oczekiwaniu na reakcję państw zachodnich i na  przybycie do kraju gen. Andersa w celu wyzwolenia się spod dominacji radzieckiej.

Reklama

Po rozwiązaniu oddziału , uciekając przed ewentualnym aresztowaniem trafił na ziemie odzyskane i od 2 stycznia 1946 roku rozpoczął pracę w PGR Drozdowo. Tam po kilku miesiącach został rozpoznany jako osoba, która zdezerterowała z milicji. Aresztowany , został przewieziony do Rzeszowa, gdzie wyrokiem Sądu Wojskowego został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności i osadzony w więzieniu w Sieradzu za dezercję z milicji. Całe szczęście , że nie udowodniono mu, iż  zabrał ze sobą broń służbową oraz , że przebywał przez kilka miesięcy w partyzantce Narodowego Zrzeszenia Wojskowego. Wtedy wyrok mógłby być znacznie gorszy, a wręcz nie wiadomo, czy piszący te słowa byłby na świecie.

Spotkanie z członkami Klubu Seniora „Pod Aniołami” i rozmowa na temat okresu wojennych i powojennych  przeżyć Gustawa, była dla niego dużym  wzruszeniem. Na zakończenie spotkania  piękny wiersz Zbigniewa Herberta zatytułowany „Wilki” wyrecytował nasz kolega Włodzimierz. Całość spotkania wypadła uroczyście i podniośle, a uczestnicy na zakończenie pozowali do wspólnej fotografii.    


info & foto: gorawino.net

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości