Reklama

 

 



Sprawa korupcji trafi do Prokuratury Generalnej? Plewko składa wniosek

05/07/2017 16:32

Krzysztof Plewko złożył wniosek do Prokuratury Generalnej o przejęcie postępowania nad tzw. „aferą korupcyjną”. Powód? Opieszałość koszalińskich organów ścigania w badaniu sprawy. Podczas konferencji radny potwierdził też, że jedną z nagranych przez niego osób jest Henryk Bieńkowski.



Do tej pory nie odebrano ode mnie nośników z nagranymi rozmowami, mimo że dwukrotnie o to prosiłem – mówił podczas zwołanej przez siebie konferencji Krzysztof Plewko. Zdaniem radnego opieszałość Prokuratury Okręgowej w Koszalinie może doprowadzić do umorzenia sprawy domniemanego przyjmowania korzyści majątkowych przez kilku samorządowców Rady Miasta. Dlatego wystosował on wniosek do Prokuratury Generalnej o przejęcie postępowania lub specjalny nadzór nad tzw. „aferą korupcyjną”.

Plewko przyznał, że jedną z nagranych przez niego osób jest Henryk Bieńkowski. Przypomnijmy – na jednej z ostatnich konferencji potwierdził to sam zainteresowany. Były prezydent Kołobrzegu tłumaczył jednak, że jego rozmowa z Plewką odnosiła się do poinformowania radnego o „plotkach, które krążą po mieście” na temat korupcji radnych z klubu dawnego Porozumienia dla Kołobrzegu.
Na dzisiejszej konferencji Plewko zaprzeczył jakoby nagrane spotkanie dotyczyło „pogłosek” i „plotek”. Jak poinformował radny, dwaj nagrani samorządowcy „przyznali się do tego, że wzięli łapówki”. Nie wymienił jednak nazwiska drugiej osoby, która uczestniczyła w rozmowie.


Nie znaczy to, jak podkreślił Krzysztof Plewko, że ktokolwiek zamieszany w tę sprawę może się czuć bezkarnie. - Jeśli prokuratura umorzy postępowanie, upublicznię nagrania – poinformował podczas konferencji.
Radny stwierdził również, że w „Kołobrzegu źle się dzieje” i porównał sprawy uchwał związanych z zagospodarowaniem przestrzennym uzdrowiska do warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Jako przykład skrajnej niegospodarności przedstawił projekt zabudowy działek przy Miejskiej Energetyce Cieplnej. - My jako kołobrzeżanie tracimy miliony przez dziwne przepisy i układy. Takie, które pozwalają na sprzedaż działki pod apartament lub pensjonat, wtedy bierze się niższą cenę niż za „deweloperkę”, a potem dopuszcza właśnie taką zabudowę; deweloperską. Tracimy pieniądze, bo podatek roczny od pensjonatu czy hotelu wynosi 21 złotych za metr kwadratowy a mieszkaniówki jedynie 70 groszy – tłumaczył radny.

Plewko zapowiedział również, że wszystkie podejrzane i „niejasne” tematy związane z miastem będzie nadal zgłaszał do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Przypomnijmy – rok temu Krzysztof Plewko opuścił szeregi klubu Porozumienie dla Kołobrzegu. Powodem miała być rozmowa radnego z dwójką samorządowców, którzy przyznali się do otrzymywania korzyści majątkowych w zamian za „odpowiednie” głosowanie przy projektach uchwał związanych ze zmianą planu zagospodarowania przestrzennego uzdrowiska. W rzekomym procederze korupcyjnym miało brać udział czterech radnych oraz osoba spoza Rady Miasta.
Obecnie sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Koszalinie . Dotychczas w tym temacie przesłuchano radnych z dawnego klubu PdK oraz prezydenta Janusza Gromka i kilku urzędników miejskich. (iws)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości