Reklama

 

 



Sprawa pracy Marka Hoka pod lupą Komisji Rewizyjnej? PiS zapowiada działania

09/01/2018 13:46

- Dwadzieścia miesięcy pytania o pracę posła Hoka w kołobrzeskim szpitalu i nadal nie ma odpowiedzi na podstawowe pytania – mówili na zwołanej dzisiaj konferencji Sławoj Kigina i Henryk Carewicz. Sprawa posła Platformy ma trafić pod lupę Komisji Rewizyjnej Urzędu Wojewódzkiego, a nawet do prokuratury.



O prowadzonym przez Sławoja Kiginę śledztwie, dotyczącym zatrudnienia posła Marka Hoka w kołobrzeskim szpitalu, pisaliśmy wielokrotnie. Członek Rady Społecznej Szpitala prawie dwa lata temu wystosował interpelację do dyrekcji kołobrzeskiej placówki w sprawie zajmowanego stanowiska, wysokości pensji i formy zatrudnienia kołobrzeskiego polityka Platformy Obywatelskiej. Mimo dwukrotnego wyroku Sądu Administracyjnego w Szczecinie nie udało się Kiginie dotychczas uzyskać odpowiedzi na zadane pytania.


Na dzisiejszej konferencji na temat sprawy wypowiadał się Henryk Carewicz, radny sejmiku wojewódzkiego, który zapowiedział, że temat zatrudnienia posła Hoka w kołobrzeskim szpitalu zostanie zgłoszony do Komisji Rewizyjnej Urzędu Wojewódzkiego. - Z części dokumentów, które otrzymaliśmy wynika, że poseł Hok pracował w szpitalu od lekarza, poprzez doradztwo po administrację – tłumaczył Carewicz – Czyli w bardzo szerokim zakresie, co dla nas jest niezrozumiałe. W tym samym czasie, od 2008 roku, co potwierdzają inne dokumenty, Hok przyjmował pacjentki w Ustroniu Morskim i był zatrudniony w szpitalu w Koszalinie. Przez cały ten okres pełnił również funkcję posła. Zdaniem Kiginy i Carewicza, mimo tak szerokiej działalności kołobrzeskiego polityka, brakuje odpowiedzi na podstawowe pytania. - Ile pacjentek przyjął poseł Hok, pracując choćby w Ustroniu Morskim. Otrzymaliśmy odpowiedź od wójta gminy, że nie prowadzono takiej ewidencji – wyjaśniał Kigina.


Jak tłumaczyli samorządowcy, z przesłanych przez kołobrzeski szpital dokumentów, wynika jedynie, że poseł Hok pracując tam zarabiał 4 tysiące złotych, potem zaś dzierżawił pomieszczenia na własną działalność gospodarczą, najpierw za 100, potem 50 zł miesięcznie. Umowy, które otrzymali Carewicz i Kigina dotyczą jedynie lat 2012-2013. - Jest to więc tylko część dokumentów dotyczących posła Hoka (polityk pracował w placówce do końca 2016 roku – dop.red.). Innych nie otrzymaliśmy. Dlaczego? Poseł Hok jest osobą publiczną i tajemnicę powinno stanowić jedynie miejsce jego zamieszkania – mówił podczas konferencji Kigina. Obaj samorządowcy zgodnie krytykowali również zachowanie Anny Mieczkowskiej, która jako członek Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego (organu nadzorującego szpital) „nie interweniowała” i wykazała się „nadmierną tolerancją” w sprawie zatrudnienia kolegi z partii.


Do czasu napisania przez nas tekstu, nie udało się nam się skontaktować z posłem Markiem Hokiem. Będziemy jednak próbowali nadal.


Wygląda jednak na to, że sprawa polityka, choć znana od lat, może odbić się czkawką całej Platformie Obywatelskiej w tak ważnym okresie jak kampania samorządowa. Tym bardziej, że politycy i sympatycy opozycji zapowiadają, że tematu nie odpuszczą, a całkiem prawdopodobne, że sprawa znajdzie swój finał w prokuraturze. (iws)



Uwaga! Komentarze zalogowanych użytkowników publikowane będą automatycznie po jego dodaniu

Osób niezalogowanych, po akceptacji moderatora

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości