Suwnica Smitha to jeden z ikonicznych elementów wyposażenia siłowni. Ulubiona głównie przez kulturystów, choć nie tylko, pozwala zatroszczyć się o stabilność czy bezpieczeństwo. Poniższy artykuł skupi się na wyjaśnieniu jej zalet.
Do wielu ćwiczeń potrzeba asekuracji. Najpopularniejszymi przykładami będą tu wyciskanie sztangi na ławce leżąc oraz przysiady ze sztangą. Upadek mięśniowy w ich trakcie jest bardzo niekorzystnym obrotem spraw. Warto zaopatrzyć się w suwnicę, by móc wykonywać te ćwiczenia całkowicie bezpiecznie także bez asystenta. Przykładowo - kolega danego dnia nie może ćwiczyć lub siłownia jest pusta. Suwnica sprawi, że nie trzeba będzie naprędce modyfikować planu treningowego.
Suwnica jest także doceniana przez osoby borykające się z kontuzjami. Ból w stawie często wyklucza możliwość ćwiczenia z wolnym ciężarem. Z kolei zwiększona stabilizacja i łatwiejsze przesuwanie ciężaru sprawią, że stawy będą bezpieczniejsze.
Co więcej - każde ćwiczenie siłowe wymaga odpowiedniej stabilizacji. Bez tego w najlepszym razie zabraknie optymalnego toru ruchu i ćwiczenie będzie trudniejsze, niż być powinno. W najgorszym - ćwiczący pochyli się i dozna urazu kręgosłupa czy innego stawu. Suwnica z kolei wyklucza możliwość jakiegokolwiek niepożądanego ruchu sztangi. Niemniej warto przypomnieć, że nie można ćwiczyć wyłącznie na maszynie Smitha. Mięśnie stabilizujące są potrzebne w codziennym życiu. A nieużywane na treningach będą nieuchronnie słabnąć.
W treningu kulturystycznym ważne jest zmęczenie mięśnia, by mógł on rosnąć. Do tego potrzeba oczywiście większego obciążenia. Jednak czasem nie jest ono możliwe na wolnym ciężarze. Przykładowo - słabym ogniwem przysiadu jest słaby brzuch. Powstaje więc ryzyko wyginania pleców czy niewygenerowania odpowiedniego napięcia do danego ciężaru. Z kolei suwnica Smitha pozwala podnosić ciężary nieosiągalne bez takiej asysty.
Większy bodziec w treningu docenią także adepci trójboju siłowego. W ich planach często pojawia się tak zwany back off. Polega on na wykonaniu głównych serii danego ćwiczenia na wolnym ciężarze. Następnie trójboista powinien wykonać kilka łagodniejszych serii, by "dobić" mięśnie. Może wykonać to samo ćwiczenie, odjąwszy parę talerzy z wolnego ciężaru. Jednak alternatywnym wyborem jest tu właśnie popularna suwnica Smitha. Po głównych seriach, w trójboju wykonywanym na ciężarach rzędu 90% jednego powtórzenia maksymalnego, mięśnie stabilizujące mogą być bardzo zmęczone. Wtedy nawet łagodniejsza seria (dajmy na to 75% maksa) będzie katorgą, albo nawet nie będzie wykonalna. Tu z pomocą przychodzi Smith. Pozwoli on na back off bez obaw o bezpieczeństwo.
Bezpieczeństwo Do wielu ćwiczeń potrzeba asekuracji. Najpopularniejszymi przykładami będą tu wyciskanie sztangi na ławce leżąc oraz przysiady ze sztangą. Upadek mięśniowy w ich trakcie jest bardzo niekorzystnym obrotem spraw. Warto zaopatrzyć się w suwnicę, by móc wykonywać te ćwiczenia całkowicie bezpiecznie także bez asystenta. Przykładowo - kolega danego dnia nie może ćwiczyć lub siłownia jest pusta. Suwnica sprawi, że nie trzeba będzie naprędce modyfikować planu treningowego. Suwnica jest także doceniana przez osoby borykające się z kontuzjami. Ból w stawie często wyklucza możliwość ćwiczenia z wolnym ciężarem. Z kolei zwiększona stabilizacja i łatwiejsze przesuwanie ciężaru sprawią, że stawy będą bezpieczniejsze. Stabilizacja Co więcej - każde ćwiczenie siłowe wymaga odpowiedniej stabilizacji. Bez tego w najlepszym razie zabraknie optymalnego toru ruchu i ćwiczenie będzie trudniejsze, niż być powinno. W najgorszym - ćwiczący pochyli się i dozna urazu kręgosłupa czy innego stawu. Suwnica z kolei wyklucza możliwość jakiegokolwiek niepożądanego ruchu sztangi. Niemniej warto przypomnieć, że nie można ćwiczyć wyłącznie na maszynie Smitha. Mięśnie stabilizujące są potrzebne w codziennym życiu. A nieużywane na treningach będą nieuchronnie słabnąć. Większy bodziec W treningu kulturystycznym ważne jest zmęczenie mięśnia, by mógł on rosnąć. Do tego potrzeba oczywiście większego obciążenia. Jednak czasem nie jest ono możliwe na wolnym ciężarze. Przykładowo - słabym ogniwem przysiadu jest słaby brzuch. Powstaje więc ryzyko wyginania pleców czy niewygenerowania odpowiedniego napięcia do danego ciężaru. Z kolei suwnica Smitha pozwala podnosić ciężary nieosiągalne bez takiej asysty. Większy bodziec w treningu docenią także adepci trójboju siłowego. W ich planach często pojawia się tak zwany back off. Polega on na wykonaniu głównych serii danego ćwiczenia na wolnym ciężarze. Następnie trójboista powinien wykonać kilka łagodniejszych serii, by "dobić" mięśnie. Może wykonać to samo ćwiczenie, odjąwszy parę talerzy z wolnego ciężaru. Jednak alternatywnym wyborem jest tu właśnie popularna suwnica Smitha. Po głównych seriach, w trójboju wykonywanym na ciężarach rzędu 90% jednego powtórzenia maksymalnego, mięśnie stabilizujące mogą być bardzo zmęczone. Wtedy nawet łagodniejsza seria (dajmy na to 75% maksa) będzie katorgą, albo nawet nie będzie wykonalna. Tu z pomocą przychodzi Smith. Pozwoli on na back off bez obaw o bezpieczeństwo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze