W niedzielę około południa służby ratunkowe dostały informację o nieprzytomnym mężczyźnie w garażu na jednej z posesji.
Na miejsce natychmiast wysłano strażaków i medyków. Okazało się, że w środku 36-letni mężczyzna prawdopodobnie majsterkował przy aucie. Możliwe, że kiedy je odpalił, przez silny wiatr spaliny nie wydostawały się na zewnątrz garażu. To mogło doprowadzić do jego śmierci. Pomimo natychmiastowo podjętej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.
Komentarze