Reklama

 

 



Ważne zwycięstwo Kotwicy

07/10/2019 10:43

To drugie zwycięstwo "biało-niebieskich" pod wodzą nowego trenera. W sobotę Kotwica Kołobrzeg po zaciętym spotkaniu pokonała na własnym boisku drużynę  Sokoła Kleczew 1:0. Autorem jedynej bramki dla gospodarzy okazał się kapitan zespołu - Sebastian Deja. Spotkanie stało pod znakiem walki i agresywnej gry z obu stron, czego efektem była duża ilość żółtych kartek pokazanych przez sędziego.


Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Drużyny nie potrafiły stworzyć sobie wielu dogodnych sytuacji. Kotwica wprawdzie na początku oddała groźny strzał po zamieszaniu w polu karnym, lecz bramkarz gości wykazał się dobrym refleksem i intuicyjnie wybił piłkę na rzut rożny. Sokół ograniczał się do gry z kontrataku, ale im dłużej trwał mecz, tym coraz bardziej zaznaczali swą obecność na połowie gospodarzy. Kibice po gwizdku kończącym tę część pojedynku zdecydowanie mieli powody do narzekań na poziom spotkania.
Druga odsłona sobotniego widowiska miała już nieco inny przebieg. z pierwszym gwizdkiem do ataków przystąpili kołobrzeżanie.  W 54 minucie bliski szczęścia po indywidualnej akcji był Adam Pazio. Piłka po płaskim uderzeniu po ziemi przeszła tuż obok słupka. Za chwilę Sebastian Deja uderzył groźnie, ale bramkarz gości był bardzo dobrze ustawiony.

Akcja meczu miała miejsce w 65 minucie. Marcin Trojanowski, zamiast dośrodkowywać piłkę ze stałego fragmentu gry przy linii bocznej, wycofał ją na 16 metr. Adresat tego podania-Sebastian Deja w swoim stylu, bez chwili zawahania się, huknął mocno, kierując piłkę do siatki.  Chwilę później kołobrzeżanie nie wykorzystali kontrataku, który mógł ostatecznie pogrążyć zespół Sokoła.
Oznaczało to nerwową końcówkę dla Perły Bałtyku. W końcowym fragmencie meczu goście z Wielkopolski zdecydowanie ruszyli do przodu i tzw. "grą na aferę" byli bliscy wyrównania. W doliczonym czasie spotkania stoper Kotwicy Władysław Dorosh uratował zespół, wybijając futbolówkę z bramki. Po tej akcji sędzia zakończył spotkanie.

Sobotnia wygrana zmniejszyła Kotwicy stratę tylko 6 punktów do lidera III ligowych rozgrywek, którym została po serii 1 gier Radunia Stężyca.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości