Nieoficjalna notka z Urzędu Wojewódzkiego sprawiła wczoraj ogromne zamieszanie na korytarzach magistratu.
Okazuje się, że według szczecińskich urzędników, z Kołobrzegu powinny zniknąć nazwy kilku większych ulic. Jeśli tak się stanie – możemy nie mieć już żadnego wpływu na ich nazewnictwo. W swoim, nieoficjalnym piśmie, Urząd Wojewódzki kwestionuje nazwy takich ulic jak Teodora Rafińskiego, ale również I Armii Wojska Polskiego czyli jedną z głównych ulic w Kołobrzegu, Jedności Narodowej, IV Dywizji Piechoty, VI Dywizji Piechoty, 18 Marca oraz Bulwar Marynarzy Okrętów Pogranicza. Notka od wojewody wprawiła w osłupienie kołobrzeskich urzędników, którzy, powodowani zaleceniami ustawy dekomunizacyjnej, już kilka miesięcy temu zwrócili się do Instytutu Pamięci Narodowej o wytypowanie ulic, których nazwy miały zostać zmienione. I właśnie na podstawie pisma z IPN-u z Kołobrzegu zniknęły ulice – Kniewskiego, Walki Młodych i Zbowidowców. Jak się okazuje to może być za mało. Szczecińscy urzędnicy dopatrują się komunistycznych „naleciałości” w kolejnych ulicach, których nie wskazał wcześniej sam Instytut Pamięci Narodowej. Obecnie magistrat czeka na oficjalne pismo w tej sprawie. Wiadomo jednak co może się stać jeśli okaże się, że sporne ulice powinny zostać zmienione. - Samorządy miały czas do 2 września, aby dokonać takich zmian. Jeśli tego nie zrobiły, to nadaniem nowych nazw może zająć się wojewoda – tłumaczy Wojciech Hercka z Zespołu do Spraw Nazewnictwa Ulic i Parków. Oznacza to, że ani mieszkańcy ani kołobrzescy urzędnicy nie będą mieli nic do powiedzenia w tej sprawie, a na mapie mogą pojawić się ulice, których nazwy zupełnie nie wpisują się w „krajobraz” miasta. Jakie? Swoje przewidywania możecie wpisywać w komentarzach poniżej. Do tematu wrócimy. (iws)
Komentarze