Reklama

 

 



Wraca temat zatrudniania radnych w miejskich spółkach. „Pan poniża ludzi!"

26/02/2025 11:41

Do niespodziewanej wymiany zdań między dwoma radnymi: Krzysztofem Plewko (Koalicja Samorządowa) a Kamilem Barwinkiem (Koalicja Obywatelska) doszło podczas dyskusji o sprzedaży działki przy ul. Morawskiego. Pierwszy z działaczy zarzucił drugiemu, że został niepotrzebnie zatrudniony w jednej z miejskich spółek. Drugi odwdzięczył się informacją, że Plewce spadają noty wyborcze i zagroził spotkaniem w sądzie.

To nie pierwsza sytuacja w której radni tej kadencji toczą dyskusje na temat swojego zatrudnienia. Wszystko zaczęło się od pytań i interpelacji dotyczących tego tematu zadanych przez najmłodszego radnego Adriana Tomickiego z klubu PiS. Pisaliśmy o tym tutaj https://e-kg.pl/artykul/adrian-tomicki-chce-kontrolowac-n1369020. Ta sprawa wywołała burzę, której jedynie niewielkim następstwem była wymiana zdań, która padła na środowej sesji. Podczas dyskusji o sprzedaży działki przy Morawskiego wypowiedział się radny Barwinek, który podkreślił, że właśnie dzięki takim transakcjom miasto ma pieniądze na ważne inwestycje. - Potrzebujemy rozwiązań pragmatycznych a nie populistycznych – mówił radny nawiązując do stanowiska klubu PiS sprzeciwiającego się zabudowaniu działki. - Pozyskiwanie pieniędzy nie polega na tym, że trzeba wyprzedawać majątek, bo zostaniemy z niczym. My mamy gospodarować tym co mamy(...) Przykładem marnotrawienia pieniędzy jest zatrudnianie radnych w spółkach na niepotrzebnych stanowiskach, dobrym przykładem jest radny Barwinek w Zarządzie Portu Morskiego – mówił Krzysztof Plewko, któremu przewodniczący Rady Miasta zarzucił nieetyczne zachowanie.

Nie trzeba było jednak długo czekać na ripostę samego Kamila Barwinka. - To, co pan robi to nie jest etyczne, to jest mało powiedziane. Pan nie jest prezesem spółki, nie pana rolą jest oceniać to, czy zatrudnianie w spółce jest tam potrzebne czy nie(...). Moja spółka zarabia na siebie, nikt do niej nie dokłada(...). Przykro mi, że mieszkańcy muszą tego słuchać, w każdych następnych wyborach otrzymuje pan coraz mniejszą liczbę głosów, ostatnio to było 289. Mieszkańcy mają gdzieś takie obrażanie ludzi, panu to wychodzi najlepiej, a może powinien się pan skupić na merytorycznej pracy na rzecz Kołobrzegu(...). Nie życzę sobie, aby na sesjach jeden drugiego poniżał i obrażał a pan to robi, prędzej czy później spotkamy się w sądzie, jeśli będzie pan tak robił – mówił młody działacz.

Reklama

Dodajmy, że ta kadencja jest wyjątkowa pod względem wzajemnego rozliczania radnych w sprawach dotyczących zatrudnienia. Tymczasem w tych kwestiach nie ma lepszych czy gorszych – ogromna większość działaczy pracuje w miejscach powiązanych z samorządami. Czy tak powinno być – pozostawiamy do przemyślenia mieszkańcom.

 

Całą dyskusję możecie obejrzeć tutaj

https://esesja.tv/transmisja_na_zywo/235/rada-miasta-kolobrzeg.htm

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kołodziejczyk 2025-02-26 13:28:01

    W moim przekonaniu współdzielenie zadań publicznych oraz pracy w spółkach miejskich jest dopuszczalne ale po spełnieniu jednego bardzo ważnych kryteriów: nienagannego wykształcenia oraz doświadczeń obiektywnie pasujących do wymagań stanowiska w spółce publicznej, całkowitej transparentności pracy zawodowej oraz publicznej (wraz z efektami pracy), udowodnionej i docenionej publicznie bez żadnych zastrzeżeń postawy etyczno-moralnej, potwierdzonej umiejętności stawiania wyraźnej granicy pomiędzy pracą zawodową i funkcją publiczną (aby zainteresowanemu jedno zajecie nie przeszkadzało w drugim i odwrotnie), zaawansowanej zdolności do wskazywania obszarów konfliktu interesów w pracy i pełnieniu funkcji wraz ze zdolnością do wycofywania się z sytuacji, obszarów konfliktowych. Razem łącznie to są niezwykle wymagające kryteria i niewielu polityków lokalnych jest w stanie je spełniać. Należy jednak pamiętać, że "publiczny zasób kadrowy" jest bardzo niewielki i postacie nie wzbudzające publicznych / politycznych kontrowersji (ponad miarę) są w cenie. W ostateczności - to od Was Drodzy Wyborcy zależy ocena i kształtowanie tych kadr ???? Pozdrawiam Czytelników ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości