Miasto wydało zgodę na wycięcie dwóch potężnych topoli. Te znajdowały się przy ulicy Koszalińskiej, nieopodal przystanku autobusowego „Grochowska”. O wycięcie drzew zwrócił się zarządca drogi, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wszystko dlatego, że drzewa przeszkadzały i stwarzały zagrożenie. Tym razem nie chodzi jednak o zagrożenie złamaniem, a system korzeniowy. Nie był on osłabiony, a wręcz przeciwnie. Tak się rozrósł, że rozsadzał chodnik. Na wystające korzenie skarżyli się także piesi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze