Miasto wydało zgodę na wycięcie dwóch potężnych topoli. Te znajdowały się przy ulicy Koszalińskiej, nieopodal przystanku autobusowego „Grochowska”. O wycięcie drzew zwrócił się zarządca drogi, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wszystko dlatego, że drzewa przeszkadzały i stwarzały zagrożenie. Tym razem nie chodzi jednak o zagrożenie złamaniem, a system korzeniowy. Nie był on osłabiony, a wręcz przeciwnie. Tak się rozrósł, że rozsadzał chodnik. Na wystające korzenie skarżyli się także piesi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze