Drastyczny wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej oraz wciąż rosnące rachunki za prąd i ogrzewanie powodują, że z kołobrzeskich ulic znika coraz więcej sklepów, lokali, a część przedsiębiorców ogranicza działalność. Jeden z właścicieli działającej od kilku miesięcy fast foodu wysłał nam na skrzynkę mailową swój rachunek za prąd – to 16 tys zł za dwa miesiące. - Jak żyć? - pyta przedsiębiorca.

W ostatnim czasie zamknęły się lub zawiesiły działalność m.in. pierwszy kołobrzeski supermarket Sukces, popularne kasyno przy komendzie policji. Właściciel Pizzerii Diavola umieścił, w czwartek, post na profilu Fb, w którym poinformował swoich klientów, że jest zmuszony zawiesić działalność. - „Dzisiaj i przez najbliższy, nieokreślony czas Pizzeria Diavola będzie nieczynna. Przegrałem między innymi z wciąż rosnącymi cenami energii. Trudno określić kiedy i czy Diavola stanie ponownie na nogi...” - napisał przedsiębiorca. Wysokie koszty utrzymania były także przyczyną likwidacji działającego od 25 lat Sukcesu. - Jest nam niezmiernie przykro żegnać się z klientami i personelem. Niestety, rachunek ekonomiczny jest nieubłagany a drastyczne podwyżki cen energii i gazu wymusiły na nas decyzję o zakończeniu działalności – napisała nam właścicielka sklepu.
O likwidacji swojego lokalu zdecydował również Marek Młynarczyk, były radny PiS, wieloletni przedsiębiorca. W ten sposób z pasażu sklepów przy Alei św. Jana Pawła II zniknie, za chwilę, kolejny lokal, który funkcjonował tam „od zawsze” - bo 25 lat. M. Młynarczyk przyznaje, że prowadzenie działalności stało się zwyczajnie nieopłacalne. Problem upatruje nie tylko w rosnących kosztach, ale także powstających jak grzyby po deszczu wielkopowierzchniowych sklepach. - Mały przedsiębiorca nie ma tu szans – mówi były działacz.
Są lokale gastronomiczne, które zamykają się czasowo lub wprowadzają pewne zmiany np. w menu, wszystko po to, aby przetrwać ciężki czas. W jednej z restauracji dowiedzieliśmy się np., że ze względu na rosnące rachunki pizzę będzie można zamawiać jedynie w weekendy. Na wejściu do popularnego „Baru Syrena” pojawiła się informacja o zamknięciu lokalu do końca grudnia tego roku, choć w ubiegłym o tej porze bar działał normalnie. Nie udało się nam jednak skontaktować z właścicielami i spytać o powód tej decyzji.
Do galopującej inflacji, rosnących rachunków, w następnym roku ma dojść jeszcze podwyżka ZUS dla przedsiębiorców.




Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A na kogo ma głosować na gestaPO sorcie odpadowy a może na tamborskiego
Marku Jak możesz? Głosowanie na Andrzeja i popieranie pislamu wyszło Ci bokiem? Wcale nie szkoda.
A na kogo ma głosować na gestaPO sorcie odpadowy a może na tamborskiego