Kotwica Kołobrzeg nie składa broni w rundzie wiosennej tegorocznych rozgrywek Betclic I ligi. W niedzielę podopieczni Piotra Tworka rozegrali mecz na wyjeździe z Polonią Warszawa. Do stolicy Polski zespół "biało-niebieskich" ze względu na nałożony zakaz transferowy, pojechał w mocno okrojonym składzie.
Na ławce rezerwowych kołobrzeżan zasiadło tylko trzech zawodników . Nie przeszkodziło to jednak Kotwicy w rozegraniu bardzo dobrego spotkania. Piłkarze, ku zaskoczeniu wszystkich zremisowali z kandydatem do awansu. Jak się okazało, spotkanie to z pewnością przejdzie do historii I- ligowych rozgrywek.
Mecz od początku przebiegał pod dyktando "Czarnych Koszul". Gospodarze już po dziesięciu minutach rywalizacji wyszli na prowadzenie. Wrzutkę Daniela Vegi na gola zamienił Łukasz Zjawiński – najlepszy strzelec warszawskiej drużyny. Polonia od razu szukała drugiej bramki. Było sporo dośrodkowań i stałych fragmentów. Na szczęście defensywa Kotwicy wychodziła z nich obronną ręką. Aż do 43. min, gdy po strzale Młyńskiego piłka trafiła w rękę Michała Cywińskiego. Rzut karny na swoje drugie w meczu zamienił Zjawiński.
Po zmianie stron utrzymywała się przewaga Polonii. W 64. min dość nieoczekiwanie Kotwica zdobyła gola kontaktowego. Kreković uderzył zza narożnika szesnastki i piłka odbijając się od słupka wpadła do bramki. "Biało-niebiescy" szukali sposobu na zdobycie kolejnej bramki. niestety bez efektu.
W 82. min trener Piotr Tworek zaskoczył wszystkich posyłając w pole na linię obrony...rezerwowego bramkarza Kacpra Krzepisza. To właśnie on okazał się bohaterem spotkania. Dzięki niemu przeciwko Polonii został podyktowany rzut karny, który na bramkę wyrównującą stan meczu zamienił Michał Cywiński. Stało się to w 97 minucie spotkania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze