Reklama

 

 



Załoga kutra uratowała kocięta. Mężczyźni przez cztery dni zastępowali maluchom matkę

27/08/2021 08:10

Sześcioro kociąt walczy obecnie o życie pod opieką Fundacji „Ogon do Góry”. Kociaki zostały uratowane przez załogę jednego z kutrów; trzech mężczyzn, którzy przez kilka dni starali się zastąpić maluchom kocią mamę.

 

Jak doszło do tego, że ledwie urodzone kociaki znalazły się na kutrze, który na kilka dni wypłynął w morze? Sebastian Szybowski, Miłosz Uruski oraz Marek Kowalczuk znaleźli maluchy na pokładzie, w zaplątanej sieci. Niestety, nie było przy nich kotki, która mogłaby je wykarmić, a kuter do portu miał wrócić dopiero za cztery dni. Jak opisuje historię fundacja, zwierzęta były skazane na śmierć – na pokładzie brakowało dla nich odpowiedniej żywności, nie było również sposobu, jak takim maluchom podać choćby wodę. Panowie, nie dali jednak za wygraną – najpierw osuszyli kociaki, następnie włożyli do specjalnej skrzynki z materiałami i butelką ciepłej wody, aby je ogrzać. Potem zaczęli szukać pomocy. Informacja o całej historii trafiła do „ogonów” - fundacji, która w Kołobrzegu dba o porzucone i znalezione zwierzęta.

Reklama

Wolontariusze natychmiast skontaktowali się z mężczyznami. Mimo trudnych warunków i braku odpowiedniego pokarmu, poinstruowano załogę, co może podać kociakom do jedzenia. Panowie sami znaleźli sposób, jak to zrobić, wszystko dzięki znalezionej na pokładzie mini buteleczce. Jak opisuje fundacja – jeden z mężczyzn wstawał co godzinę, aby sprawdzić czy u zwierząt wszystko w porządku. - Panowie byli z nami w stałym kontakcie i stawali na głowie, aby zapewnić maluchom możliwe jak najlepsze warunki(...). Liczyliśmy na cud, że kociaki przetrwają – opisuje na swoim profilu fundacja. Zwierząt nie udało się również sprowadzić wcześniej na ląd – mimo starań wolontariuszy i kilku chętnych osób, takie działania uniemożliwił sztorm.

Jednak, jak opisuje fundacja, cud się zdarzył – kocięta przeżyły całą podróż i kiedy tylko kuter przybił do brzegu, zostały odebrane przez wolontariuszy i umieszczone w specjalnym inkubatorze. Maluchy są w stanie ciężkim, jednak mają szansę przeżyć.

Reklama

 

- Trzymajcie mocno kciuki za kocią ekipę, a jeśli wygramy im życie, domki będą miały zapewnione wśród załogi kutra – pisze na swojej stronie fundacja.

 

 

Wszyscy możemy wesprzeć „ogony” w ratowaniu zarówno „morskich kociaków”, jak nazwano maluchy, jak i innych porzuconych i poszkodowanych zwierząt. Jak? Zobacz poniżej

 

POMÓŻ NAM POMAGAĆ!

Fundacja Ogon do Góry

78-100 Kołobrzeg

75 1090 2659 0000 0001 3412 5581

Tytuł: morskie maluchy!

albo

http://paypal.me/FundacjaOgonDoGory

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości