Reklama

 

 



Berlin, Bąkiewicz i leśnik spod Kołobrzegu. Sprawa trafiła do przełożonych


Zdjęcia i nagrania z manifestacji w Berlinie z udziałem Roberta Bąkiewicza i przedstawicieli Ruchu Obrony Granic wywołały polityczną i medialną burzę. Echa wydarzeń dotarły również do naszego regionu po wpisie europosła Koalicji Obywatelskiej Bartosza Arłukowicza, który zwrócił uwagę na Roberta F., leśniczego z Nadleśnictwa Świdwin i mieszkańca gminy Siemyśl. Jak podkreślają jego przełożeni, pracownik uczestniczył w wydarzeniu prywatnie, przebywając na urlopie wypoczynkowym. Trwają natomiast wyjaśnienia dotyczące wykorzystania munduru leśnika podczas manifestacji.


Przypomnijmy, że do incydentu doszło w Berlinie podczas zgromadzenia zorganizowanego przy kamieniu pamięci poświęconym polskim ofiarom II wojny światowej. Według relacji medialnych uczestnicy chcieli ustawić tam drewniany krzyż. Interweniowała niemiecka policja, a część osób została zatrzymana. Nagrania z miejsca wydarzenia bardzo szybko obiegły media społecznościowe i trafiły do ogólnopolskich mediów, wywołując szeroką dyskusję. W manifestacji, obok Roberta Bąkiewicza, uczestniczyło ogólnie piętnaście osób. Jak zwrócił uwagę europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz, wśród nich był również Robert F., leśniczy z Nadleśnictwa Świdwin i mieszkaniec gminy Siemyśl. Uwagę europosła przyciągnął nie tylko sam udział pracownika Lasów Państwowych w wydarzeniu, ale przede wszystkim elementy stroju kojarzone z państwową instytucją, które miał na sobie.

- Czy mnie oczy nie mylą? Pani minister Henning-Kloska może pilnie wyjaśnić, co pracownik Lasów Państwowych, pan Robert Fijałkowski z Trzynika, Nadleśnictwo Gościno, robi w czasie rozróby Bąkiewicza w Berlinie? Jest w stroju służbowym. Jeśli to on, to co ten łobuz jeszcze robi w LP? - napisał europoseł, błędnie wskazując Nadleśnictwo Gościno jako miejsce zatrudnienia leśnika.

Reklama

Rzeczywiście na opublikowanych nagraniach wyraźnie widać zieloną czapkę z emblematem orła oraz zieloną kamizelkę z logo Lasów Państwowych. Czy pracownik państwowej instytucji może wykorzystywać strój służbowy podczas takich działań ? O komentarz poprosiliśmy przełożonego pana Roberta, nadleśniczego Nadleśnictwa Świdwin Mariusza Borowskiego.

- Strój leśnika jest, podobnie jak mundur policjanta czy strażaka, chroniony. Obowiązują specjalne zarządzenia określające, kiedy i gdzie możemy go nosić - wyjaśnia nadleśniczy Mariusz Borowski. - Nasz pracownik w dniu wczorajszym przebywał na urlopie wypoczynkowym, więc brał udział w wydarzeniu o charakterze prywatnym. Jednocześnie rzeczywiście, jak widać na nagraniach, korzystał z pewnych części umundurowania. Analizujemy obecnie, jakie elementy stroju zostały wykorzystane i czy faktycznie był to tylko jego fragment, czy cały codzienny mundur leśnika. Na pewno widoczna jest czapka i kamizelka, która jest elementem odzieży roboczej, ale jednocześnie wyraźnie wskazuje, z jakiej organizacji pochodzi pracownik - tłumaczy.

Reklama

Jak dodaje M. Borowski, do leśniczego został już skierowany wniosek o złożenie wyjaśnień. Po ich otrzymaniu zapadną ewentualne decyzje dotyczące dalszych działań Nadleśnictwa Świdwin w tej sprawie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/06/2026 15:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

 


Reklama

Wideo e-kg.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości