W Google Play jest już dostępna gotowi.app, polska aplikacja na sytuacje kryzysowe i wojenne. To nie jest encyklopedia ani zbiór porad do czytania. W chwili zagrożenia aplikacja zadaje jedno pytanie i prowadzi przez kolejne kroki: od alarmu lotniczego, przez blackout i powódź, po krwotok i pierwszą pomoc. Działa bez internetu. Wydała ją kołobrzeska spółka HESP, która na co dzień zajmuje się basenami w hotelach i obiektach uzdrowiskowych.
Pierwszy ekran każdej procedury pomaga uspokoić oddech. Drugi mówi, co zrobić: krótkimi zdaniami, z ramami czasowymi i liczbami zamiast przymiotników. „Pierwsze 2 minuty. Dwie ściany między tobą a ulicą: łazienka, przedpokój.” Przy każdym kroku, który może budzić wątpliwości, można rozwinąć wyjaśnienie „Dlaczego?”.
Treść dopasowuje się do użytkownika. Aplikacja raz pyta, czy mieszka w bloku czy w domu, czy ma dzieci, opiekuje się seniorem, ma zwierzę albo samochód. Rodzina z dziećmi w bloku i osoba samotna na wsi dostają dwie różne wersje tej samej procedury.
W aplikacji znalazły się także funkcje praktyczne. Moduł „Najbliżej mnie” ma wskazywać między innymi najbliższy punkt schronienia z oficjalnego zbioru Państwowej Straży Pożarnej, a także wodę, aptekę i szpital. Program wykorzystuje kierunek i odległość z GPS, także bez zasięgu. Użytkownik może przygotować plan domu z punktami zbiórki, kartę ICE z kontaktami alarmowymi, listę zapasów na tydzień oraz uruchomić próbny alarm z syreną do ćwiczeń z rodziną. Twórcy podkreślają również kwestie prywatności.
Aplikacja nie wymaga zakładania konta, nie wyświetla reklam i nie przenosi danych użytkownika do chmury.
Procedury przygotowano na podstawie materiałów i poradników rządowych z kilku krajów, między innymi Szwecji, Finlandii, Norwegii, Litwy i Ukrainy, a także materiałów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Państwowej Straży Pożarnej oraz wytycznych medycznych. Każda procedura ma podane źródła, a twórcy zapowiadają współpracę ze specjalistami, w tym ratownikami, strażakami i osobami z doświadczeniem wojny w Ukrainie.
Za aplikacją stoi HESP Sp. z o.o. z Kołobrzegu, firma, która na co dzień zajmuje się basenami w hotelach i obiektach uzdrowiskowych. Spółka przygotowuje również wersję dla obiektów, między innymi hoteli, sanatoriów, szkół i urzędów, z procedurami dla gości oraz personelu.
Państwowe poradniki mówią, co warto wiedzieć. Tylko że w chwili alarmu nikt ich nie czyta. Chciałem, żeby telefon powiedział człowiekowi: spokojnie, teraz zrób to. Przez dwadzieścia lat pracowałem w hotelach i sanatoriach, gdzie procedura musi być krótka i wykonalna przez kogoś, kto się boi. Tak napisaliśmy tę aplikację.” — Wojciech Ruciński, prezes zarządu HESP Sp. z o.o.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze