Załoga jednostki pływającej SG-214 „Strażnik 4” interweniowała na Bałtyku wobec jachtu, który wpłynął w strefę zamkniętą dla żeglugi i rybołówstwa. Jego kierownik został ukarany mandatem.

65-letni mężczyzna był w rejsie z Kołobrzegu do Gdańska. Na wysokości Jarosławca prowadzona przez niego jednostka weszła w zamknięty dla żeglugi i rybołówstwa poligon morski. Natychmiast ogłoszono alarm dla funkcjonariuszy Straży Granicznej z patrolowca SG-214. Jego dowódca próbował bezskutecznie nawiązać kontakt radiowy z prowadzącym jacht.
Ostatecznie jednostka w asyście strażników granicznych opuściła strefę zamkniętą i wpłynęła do portu w Ustce, gdzie przeprowadzono jej kontrolę. Jak się okazało, 65-latek nie miał na pokładzie radiotelefonu, brakowało też środków pirotechnicznych. Za popełnione wykroczenie funkcjonariusze nałożyli na 65-latka mandat w wysokości 500 zł.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
buhahah 500zł
Ciekawe ile akcja kosztowała 5 tys?