To miała być szybka akcja – spuścić paliwo z maszyn budowlanych i zniknąć bez śladu. Ale plan 34-latka z powiatu kołobrzeskiego runął w jednej chwili. Dzięki błyskawicznej reakcji właściciela sprzętu, jego sąsiadów i czujności policjanta po służbie, mężczyzna wpadł na gorącym uczynku.
To, co odkryli funkcjonariusze, przerosło ich przewidywania. Zatrzymany nie tylko próbował ukraść paliwo, ale miał przy sobie pompki i narzędzia do włamań, 3 gramy metamfetaminy, a także dowód osobisty, prawo jazdy, kartę płatniczą i książeczkę wojskową należące do innych osób. Jakby tego było mało, jego samochód nie miał badań technicznych, a on sam od dawna nie powinien w ogóle go prowadzić.
Policjanci ustalili bowiem, że mężczyzna miał... potrójny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów! To nie koniec. 34-latek był poszukiwany od 8 stycznia – ma do odbycia 3,5 roku więzienia.
Teraz jego sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Usłyszał aż cztery zarzuty: usiłowania kradzieży z włamaniem, posiadania narkotyków, niestosowania się do zakazu prowadzenia pojazdów i posiadania cudzych dokumentów. Grozi mu nawet 15 lat więzienia – działał w warunkach recydywy. Wraz z nim zatrzymano jego 22-letnią partnerkę, która również usłyszała zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem. Sprawa wkrótce trafi do sądu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze