Sterta odpadów po porządkowaniu mieszkania zamiast do PSZOK-u trafiła prosto do lasu. Takie znalezisko odkryli pracownicy Nadleśnictwa Gościno na terenie okolicznych lasów. Ktoś najwyraźniej uznał, że to najprostszy sposób na pozbycie się niepotrzebnych rzeczy. Nie przewidział jednak, że strażnicy leśni dokładnie przyjrzą się temu, co zostało wyrzucone.
Wśród odpadów leśnicy znaleźli informacje, które pozwoliły ustalić, skąd pochodzą śmieci i dotrzeć do ich właścicielki. Ta ostatecznie wróciła po pozostawione rzeczy i uprzątnęła teren.
Nadleśnictwo zwraca przy okazji uwagę na jeszcze jedną rzecz. Jeśli pozbycie się starych mebli czy innych odpadów zlecamy innej firmie, warto sprawdzić, komu je powierzamy. Jak informują leśnicy, zdarzają się nieuczciwi wykonawcy, którzy zamiast zawieźć odpady do PSZOK-u lub innego przeznaczonego do tego miejsca, z oszczędności wywożą je do lasu. Stąd apel, aby przed zleceniem takiej usługi sprawdzić firmę i upewnić się, co stanie się z odebranymi przez nią odpadami. W przeciwnym razie może się okazać, że rzeczy, których chcieliśmy się pozbyć, wrócą do nas szybciej, niż się spodziewaliśmy.
Zaśmiecanie lasu może również słono kosztować. Kodeks wykroczeń przewiduje za takie zachowanie grzywnę do 1000 zł, a sprawca może zostać zobowiązany także do uprzątnięcia pozostawionych odpadów. W tym przypadku właśnie tak skończyła się cała historia; śmieci zniknęły z lasu, choć wcześniej ktoś najwyraźniej liczył na to, że pozostaną tam niezauważone.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze