W ofertach inwestycji; hotele, apartamenty na sprzedaż i możliwość zarabiania na wynajmie. W planie miejscowym - tereny przeznaczone pod usługi zdrowotne. Na kołobrzeskich działkach oznaczonych jako UZ powstają obiekty reklamowane jako hotele. Czy przeznaczenie gruntu może oznaczać problemy dla kupujących apartamenty? Starostwo dopuszcza możliwość wydzielania lokali niemieszkalnych pod określonymi warunkami, ale potwierdza też przypadek odmowy wydania zaświadczeń z powodu „naruszenia funkcji budynku".
W Kołobrzegu lecznictwo uzdrowiskowe i turystyka funkcjonują obok siebie, często również pod jednym dachem. Sanatorium może przyjmować kuracjuszy, a jednocześnie oferować pobyty wypoczynkowe. Pytania pojawiają się jednak wtedy, gdy na terenie przeznaczonym pod usługi zdrowotne powstaje inwestycja przedstawiana przede wszystkim jako hotel, z pokojami lub apartamentami sprzedawanymi osobnym właścicielom. I nie chodzi wyłącznie o nazwę na szyldzie. Przeznaczenie zapisane w miejscowym planie określa, co można zrealizować na danym gruncie. Jeśli przewidziano tam funkcję zdrowotną, istotne jest, jak zostanie ona zapewniona w projektowanym obiekcie i czy będzie zachowana po jego otwarciu. Sama oferta hotelowa nie dowodzi niezgodności z planem, ale rodzi oczywiste pytanie o miejsce działalności leczniczej w całym przedsięwzięciu.
Na tę kwestię zwrócił naszej redakcji uwagę radny Jacek Woźniak po przeczytaniu artykułu o planach budowy kolejnego condohotelu na jednej z działek oznaczonej jako UZ czyli usługi zdrowia. W przesłanej wiadomości wskazał na możliwe trudności z wydzielaniem samodzielnych lokali hotelowych. Jego zdaniem przeznaczenie gruntu pod usługi zdrowotne może stanąć na przeszkodzie realizacji formuły condo, w której poszczególne lokale mają swoich właścicieli, a całością zarządza jeden operator. - Z podobnym problemem zgłaszają się do nas właściciele innych nieruchomości położonych na obszarach UZ - przekazał radny.
Zapytaliśmy starostwo, czy w obiektach na terenach UZ można wydzielać pokoje lub apartamenty i sprzedawać je jako osobne lokale. Z odpowiedzi naczelnik Wydziału Budownictwa Alicji Kulon wynika, że jest to możliwe, ale pod określonymi warunkami. Lokal musi zachować przeznaczenie zgodne z planem miejscowym i dokumentacją inwestycji. - Jednakże funkcja budynku oraz przeznaczenie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ma wpływ na funkcję jaką może pełnić lokal – wyjaśnia naczelnik. Najprościej rzecz ujmując; pokój może mieć własnego właściciela, ale jego sprzedaż nie daje swobody w użytkowaniu. Nie zmienia go automatycznie w mieszkanie ani nie pozwala korzystać z niego w sposób sprzeczny z zatwierdzonym przeznaczeniem. W przypadku jednej z inwestycji o którą pytaliśmy, starostwo poinformowało, że pozwolenie wydano na sanatorium uzdrowiskowe z częścią hotelową. Według urzędu w takim budynku można wydzielić lokale niemieszkalne, jeśli spełniają ustawowe wymagania. Nie oznacza to jednak, że każdy wniosek zostanie zaakceptowany. Starostwo potwierdziło bowiem, że w innym budynku sanatoryjno-wypoczynkowym odmówiło wydania zaświadczeń o samodzielności lokali. Jako powód wskazało „naruszenie funkcji budynku".
Pojawia się także szersze pytanie: co w praktyce odróżnia sanatorium z częścią hotelową od hotelu przyjmującego przede wszystkim turystów? Jakie zaplecze i usługi lecznicze musi zapewnić inwestor, żeby zachować funkcję przewidzianą w planie? O to dopytamy w kolejnym mailu.
Zapytaliśmy również, kto kontroluje zgodność inwestycji z planem miejscowym. Starostwo wskazało Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Jak takie kontrole wyglądają po otwarciu obiektu i czy obejmują sprawdzenie, czy jest on użytkowany zgodnie z zatwierdzonym przeznaczeniem?
Do tematu wrócimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze