Do nietypowego i dość zaskakującego zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w Sianożętach, w gminie Ustronie Morskie. Kierowca fiata, jadąc po śliskiej nawierzchni, stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Samochód zakończył jazdę w przydrożnym rowie.
Na tym jednak historia się nie kończy. Zanim na miejsce dotarły służby, mężczyzna postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Zamiast czekać na pomoc drogową, udał się na pobliską budowę. Tam uruchomił maszynę budowlaną, po czym wrócił nią na miejsce zdarzenia.
Przy użyciu ciężkiego sprzętu wyciągnął swojego fiata z rowu i ustawił go z powrotem na jezdni. Po zakończeniu tej improwizowanej akcji odprowadził maszynę na budowę. Nie zdążył jednak odjechać samochodem. Chwilę później na miejscu pojawiła się policja.
Według nieoficjalnych informacji kierowca mógł znajdować się pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli wyjaśnianie okoliczności całej sytuacji, w tym tego, czy mężczyzna był trzeźwy oraz czy doszło do innych naruszeń przepisów.
Sprawa ma swój dalszy ciąg, a nocna akcja z użyciem maszyny budowlanej z pewnością długo będzie tematem rozmów w niewielkich Sianożętach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze