
Prokuratura zbada, czy mężczyzna, którego ciało znaleziono wczoraj w jednym z pensjonatów w Ustroniu Morskim, został zamordowany czy też popełnił samobójstwo – obie wersje są prawdopodobne. Ze wstępnych oględzin wynika, że 39-latek z Wielkopolski miał rany na szyi, najprawdopodobniej zadane nożem. Teraz śledczy odpowiedzą na pytanie, czy mógł zranić się sam.
W ciągu najbliższego tygodnia ma odbyć się sekcja zwłok oraz badania laboratoryjne, których wyniki zostaną następnie przekazane biegłym – te działania będą kluczowe, aby ostatecznie wyjaśnić sprawę tajemniczej śmierci.
Przypomnijmy; jako pierwsi przekazaliśmy Wam, w środę rano, informację o znalezionych, w Ustroniu Morskim, zwłokach mężczyzny. W tej sprawie, do wyjaśnień, zatrzymano cztery osoby – w tym właściciela obiektu oraz gości, którzy przebywali w pensjonacie w tym samym czasie, co nieżyjący 39-latek.
W wyniku prowadzonego śledztwa ustalono, że mężczyzna przyjechał do Ustronia Morskiego, z jednej z miejscowości w Wielkopolsce, na wypoczynek. Nie był sam – wraz z nim w pensjonacie gościła również jego matka. - Ustalono, że 39-latek nie był zdrowy, wymagał opieki innych osób. W wyniku wypadku, któremu uległ kilka lat temu, poruszał się na wózku inwalidzkim i wiemy, że skutki tego wydarzenia odczuwał fizycznie cały czas – mówi Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. Stąd właśnie m.in. brana pod uwagę, przez śledczych, możliwość popełnienia śmierci samobójczej.
Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze czy mężczyzna leczył się psychiatrycznie.
Do sprawy wrócimy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze