Trzy gole Jonathana Junior dały zwycięstwo "biało-niebieskim" cenne zwycięstwo w dalekim Elblągu. W 19 kolejce II ligi Kotwica pokonała miejscową Olimpię 3:2. Mimo trudnych warunków na boisku, pojedynek był bardzo emocjonujący.
Mecz świetnie rozpoczął się dla gospodarzy. Już w drugiej minucie objęli prowadzenie. Rajd przez ponad pół boiska Jakub Sangowski zakończył strzałem zza pola karnego i piłka wpadła tuż przy słupku bramki Krystiana Michalskiego.
Póki jeszcze murawa pozwalała na grę obie ekipy miały swoje okazje. W 21 minucie bliski szczęścia był Dominik Kozera. Napastnik Olimpii wygrał pojedynek z Jakubem Rzeźniczakiem i uderzył z 15 metrów. Piłka trafiła w słupek bramki Kotwicy. Niespełna minutę później Kozera świetnie dograł do Macieja Famulaka. Ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Michalskim ale tym razem górą był bramkarz Kotwicy.
W 30 minucie Łukasz Kosakiewicz wykonywał rzut wolny zza pola karnego i bardzo ostrego kąta. Pomocnik Kotwicy huknął i tylko świetna interwencja… obrońcy Olimpii, który wybił piłkę z linii bramkowej uratowała gospodarzy przed utratą bramki. W 42 minucie Kotwicy udało się wyprowadzić kontrę. Piłka trafiła do Jonathana Juniora. Ten uderzył zza pola karnego, piłka obiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki.
Wynik remisowy szybko się zmienił. Niewiele ponad minutę po bramce dla "biało-niebieskich" świetną akcją w polu karnym Kotwicy popisał się Jakub Sangowski. Wymanewrował obrońców i huknął z 8 metrów. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Tym samym gospodarze ponownie byli na prowadzeniu. Po pierwszej połowi było 2:1 dla Olimpii.
Z każdą minutą drugiej części warunki do gry były coraz gorsze. Piłkarze najpierw zastanawiali się jak przyjąć piłkę niż próbowali rozgrywać akcje. Spotkanie obfitowało w straty i niedokładne zagrania. Taka gra odpowiadała Olimpii. Kotwica nie była w stanie przeprowadzić groźnego ataku, a z tego mogły wyjść kontry. Najlepszą dla gospodarzy zmarnował Maciej Famulak. Jego groźny strzał wybronił Michalski.
Problemy miejscowej ekipy zaczęły się w 84 minucie. Po rzucie rożnym Kotwicy zrobiło się zamieszanie w polu karnym ekipy z Elbląga, sędzia dopatrzył się zagrania piłki ręką obrońcę Olimpii Dawida Wierzby i podyktował rzut karny. Okazję pewnie wykorzystał Jonathan Junior i było 2:2.
W 91 minucie drużyna kołobrzeska miała rzut rożny. Piłkę po dośrodkowaniu wybili obrońcy wprost pod nogi Michała Cywińskiego. Ten huknął z linii pola karnego. Piłkę zmierzającą w stronę bramki zagrał ręką zawodnik gospodarzy Marcel Stefaniak i arbiter podyktował kolejny rzut karny dla Kotwicy. Takiej szansy nie zwykł marnować Jonathan Junior. Strzelił mocno pod poprzeczkę i tym samym dał zwycięstwo naszej drużynie 3:2.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze