Mocne słowa i ponura wizja przyszłości dla branży turystycznej, podczas sesji Rady Miasta, padły z ust radnego Adama Hoka, prywatnie dyrektora jednego z kołobrzeskich hoteli. Wszystko w trakcie dyskusji na temat planowanych przez miasto przesunięć inwestycyjnych w miejskim budżecie. Z decyzją kołobrzeskich urzędników nie zgodzili się radni opozycyjni, którzy podnosili argumenty związane z bonem turystycznym czy rządowym dofinansowaniem z Funduszu Inwestycji Samorządowych, które ma otrzymać Kołobrzeg.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze