
Podczas środowej sesji Rady Miasta, radny Adam Hok, zawnioskował do prezydent miasta w sprawie apelu do wojewody zachodniopomorskiego o przeprowadzenia otwartego konkursu na wybór nowego szefa Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kołobrzegu. Wszystko w związku z pojawiającymi się informacjami, że na to stanowisko szykowany jest jeden z kołobrzeskich radnych miejskich...
- Dbałość o zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców nie powinna mieć barw politycznych, zwłaszcza w tak trudnych czasach w jakich obecnie żyjemy – podkreślał radny, zaznaczając, że na takie stanowisko potrzebny jest fachowiec. - Tylko względy merytoryczne, a nie jakikolwiek inne powinny zadecydować o tym, kto na następne pięć lat zostanie szefem tak ważnej dla miasta instytucji – mówił Hok. Radny podkreślił, że jedynie forma otwartego konkursu może wyłonić właściwą osobę na to stanowisko.
Wybór nowego szefa sanepidu ma odbyć się na początku przyszłego roku. Obecnie pełniącym obowiązki dyrektora jest wieloletni pracownik sanepidu – Lilia Bińczyk.
Do tematu wrócimy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To byłby skandal! O którego radnego chodzi????
Ponoć J.W.
To się młody Hoku teraz mści na Jacku, że ten miał czelność zakwestionować jego prezesurę i działania. Szkoda, że rada nie przyjrzała się temu wszystkiemu z bliska tylko pan przewodniczący zamiótł temat.
Mści? Radny ma prawo pytać, przecież to są słowa Jacusia :-)
Przecież jw nadaje się na każde, dowolne stanowisko.
W każdym przypadku, przy obsadzaniu każdego stanowiska w każdej firmie/instytucji powinny decydować przede wszystkim względy merytoryczne i kompetencje. A obsadzanie stanowisk po znajomości, wg. klucza partyjnego, czy nepotyzm nie powinny mieć miejsca w cywilizowanym kraju.
To byłby skandal! O którego radnego chodzi????
Ponoć J.W.
To się młody Hoku teraz mści na Jacku, że ten miał czelność zakwestionować jego prezesurę i działania. Szkoda, że rada nie przyjrzała się temu wszystkiemu z bliska tylko pan przewodniczący zamiótł temat.