Czy zostawienie po sobie bałaganu po urlopie to norma, czy brak kultury? Właścicielka apartamentu z Kołobrzegu, Aleksandra Szymańska, wrzuciła na TikToka filmik pokazujący stan apartamentu po opuszczeniu go przez turystów. Widać na nim porozrzucane śmieci, niepozmywane naczynia i skołtunioną pościel. Krótki opis brzmiał: „Tak nie zostawiamy apartamentu po pobycie". I wystarczyło – filmik wywołał prawdziwą burzę.
Trzeba przyznać, że większość komentarzy nie była przychylna. „Płacę za sprzątanie", „czekamy teraz na filmik o cenach z kosmosu", „to normalny widok, o co tyle krzyku" – to tylko niektóre głosy oburzonych internautów. Pojawiły się też kąśliwe uwagi w stylu: „kiedy idziesz do pracy, a tam trzeba pracować".
Szymańska nie pozostała dłużna. Na Facebooku opublikowała dłuższe wyjaśnienie:
„Mogę śmiało powiedzieć, że co trzeci apartament wygląda, jakby wleciało ABW. (...) Nigdy, przez 10 lat, nie pokazałam tego, jak wyglądają apartamenty. Dwa dni temu pękłam."
Zdaniem właścicielki w tym wszystkim chodzi jedynie o podstawową kulturę czyli zebranie śmieci, wstawienie naczyń do zmywarki, niepozostawianie po sobie bałaganu w łóżkach i na podłodze. „To nie są pojedyncze przypadki. Czasem łamane są wszystkie zasady – od godzin zameldowania, po zniszczenia mienia" – pisze właścicielka. Dodaje też, że choć zazwyczaj stara się być elastyczna i życzliwa, nie chce tez milczeć w obliczu braku kultury osobistej, który zdarzają się często. - Nie normalizujmy zachowań, które nie są ok – podkreśla Szymańska.
Autorka filmiku twierdzi, że po publikacji filmiku otrzymała wsparcie od wielu gości, ale także konkurencji, która przeżywa podobne historie.
Czy filmik kołobrzeżanki był przegięciem, czy potrzebnym głosem? Internet podzielił się na obozy, a Wy jak myślicie?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze