
Polscy strażacy zakończyli misję we Francji. W okolicach Bordeaux z pożarami lasów walczyli również kołobrzeżanie. Na akcję ciężkim samochodem gaśniczym wyjechali mł.kpt. Roman Smołuch, ogn. Dawid Pluta i st. sekc. Szymon Hładuń.
Od ich wyjazdu do powrotu minęło 11 dni. W Kołobrzegu zameldowali się w niedzielę, chwilę po godzinie 23.00. Widać było zmęczenie na twarzach, ale także satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Jak wspominali, oprócz samego, ciężkiego gaszenia miedzy innymi torfowisk, doskwierały im warunki atmosferyczne. Co ciekawe, tam gdzie inne pojazdy nie dawały sobie rady, kołobrzeska scania wjeżdżała bez problemu.
Jak opowiadali, ich praca we Francji się zakończyła, jednak tamtejsi strażacy mają co robić przez co najmniej kolejne dwa miesiące. Teraz strażaków, którzy wrócili z misji czeka zasłużony odpoczynek i powrót do codziennych obowiązków.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze